wtorek, 30 października 2012

Drodzy czytelnicy.

Przez jakieś dwa tygodnie nie będzie nowych wpisów i nie będę w stanie odpowiadać na pytania w sprawie transportu. Proszę o cierpliwość.

 

Niestety przerwa potrwa do końca stycznia, mamy problem z podłaczeniem telefonu i internetu ...  

 



Dziękuję





 

niedziela, 07 października 2012

Cmentarz nie jest oczywistą atrakcją turystyczną, a jednak słynne nekropolie przyciągają zwiedzających, w Paryżu jest ich kilka - Montparnasse, Montmartre czy Pere Lachaise, w Warszawie mamy Powązki, a w Lublinie cmentarz przy ulicy Lipowej. W Londynie takim miejscem jest cmentarz na Highgate, który to jest podzielony na dwie części East (Wschodni) i West (Zachodni). Niedawno wybraliśmy się na spacer po Wschodniej części cmentarza.

nagrobki na cmentarzu Highgate

foto by pysson

Trochę historii – otóż na początku XIX wieku w rozrastającej się metropolii Londyńskiej (liczba mieszkańców przekroczyła 1 milion) doszło do pewnego rodzaju kryzysu i deficytu w kwestiach pogrzebowych, otóż zaczęło brakować miejsca na pochówki. Przyczynił się do tego wzrost zaludnienia, ale głównie duża śmiertelność wśród ludności. Cmentarze były organizowane gdzie się dało, dosłownie wciskano je między sklepy, domy i gospody. Doszło do tego, że pochówki odbywały się nielegalnie, zmarli byli posypywane tlenkiem wapnia (quicklime), który przyspieszał rozkład ciała i tak za parę miesięcy „grób” był gotowy do następnego użycia. Często chowano zmarłych tylko kilka stóp pod ziemia i takie praktyki spowodowały, że cmentarze stały się wylęgarnią chorób i miejscem cuchnącym nieziemsko. Taki stan rzeczy zmusił rząd do akcji - w 1836 aktem Parlamentu utworzono The London Cemetery Company i otworzono nowe cmentarze min. w 1839 roku wykupując 17 akrów ziemi przy wiosce Highgate za sumę £  3,500. Cmentarz ten był tak popularny i przynosił dochody, że w 1854 roku dokupiono kolejnych 20 akrów po drugiej stronie drogi – Swain’s Lane i utworzono, co jest znane teraz, jako East Highgate Cemetery. Pierwszy pochówek odbył się tu 12 czerwca 1860 roku, a pogrzebano szesnastoletnią Mary Anne Webster córkę piekarza mieszkającego w okolicy.

zapomniany grób Highgate

foto by pysson

drzewo wrośnięte w groby

foto by pysson

W latach 30-tych ubiegłego wieku cmentarz zaczął podupadać, wiele grobów zostało porzuconych - rodzina wymarła, wyemigrowała lub przestała się interesować. W 1960 the London Cemetery Company zbankrutowała i została przejęta przez większą United Cemetery Company, której udało się utrzymać cmentarz do 1975 roku. W tym samym roku założono Towarzystwo Przyjaciół Cmentarza, którego celem jest ochrona i konserwacja tego niezwykłego miejsca. Co jest ciekawe, obie części cmentarza funkcjonują jako miejsca pochówku i grobów przybywa. Obecnie pochowanych jest tu około 170 000 osób w 53 000 grobach, jest to teren chroniony i umieszczony w rejestrze Parków i Ogrodów o specyficznym historycznym znaczeniu dla Anglii i jest traktowany jako rezerwat.

splecione losy

nagrobki na cmentarzu na Highgate

Ceny wstępu na East (Wschodnią) część to £3 od osoby dorosłej £2 zniżkowe dla studentów, dzieciaki pod opieką dorosłego za darmo, ale wejście grupowe dzieci po £1. Cmentarz jest otwarty do zwiedzania w ciągu tygodnia od 10do 16:30 a w weekendy od 11 do 16:30, bramy zamykają o 17. W soboty są organizowane wycieczki z przewodnikiem o godzinie 14 (15 osób) a ceny to £7 dla dorosłych i £5 zniżkowe. Opłata tylko gotówką.

zadumane mogiły

cmentarz East Highgate

foto by pysson

Jak tam trafić? Najprościej jest metrem linią Nothern (Północną – czarną na mapie) do stacji Archway a potem autobusem spod stacji metra przystanek na ulicy Highgate Hill: 210, 271 i dojechać do Waterflow Park i przejść sobie skrótem do Swain’s Lane. Druga możliwość to dojechać do stacji Highgate na tej samej linii i spacerkiem sobie podejść idąc Jacksons Lane do Southwood Lane i do Swain’s Lane.

nagrobek nadgryziony przez ząb czasu

foto by pysson

Jednym z najczęściej odwiedzanych grobów w Londynie i najsłynniejszą osobą pochowaną na tym cmentarzu jest Karol Marks, który zmarł w 1883 roku. Jego nagrobek to charakterystyczna głowa filozofa i jego słynne motto „Workers of All Lands Unite” a pod spodem jest inny cytat „The philosophers have only interpreted the World in various ways – the point however is to change it” (filozofowie tylko tłumaczą świat na różne sposoby, celem jednak jest jego zmiana). Pochowany on został w innym miejscu, ale gdy liczba osób odwiedzających jego grób wzrosła został on przeniesiony na nową bardziej dostępną kwaterę. Razem z nim są także pochowane prochy jego córki Eleonory, jego żona Jenny i ich wnuk Harry.

Karol Marks, Highgate, cmentarz, nagrobek

 

Muszę powiedzieć, że jest na tym cmentarzu prawdziwa międzynarodówka, znaleźliśmy dużo Polaków min. artystę Feliksa Topolskiego -  jego galeria jest przy stacji Waterloo, żołnierzy z okresu II Wojny Światowej; emigrantów politycznych z Iraku, Iranu, itp., są tu groby z nazwiskami Europejskimi i dedykacjami zapisanymi w językach z Dalekiego Wschodu. Śmierć naprawdę wszystkich łączy w wiecznym spokoju.

Inne słynne pochówki to:

George Elliot – czyli pisarka Mary Ann Evans  (1819-1880)autorka powieści „Daniel Deronda” czy „Middlemarch”

George Elliot, Highgate

 

Enrestine Louise Rose z domu Potowski (1810-1892)– urodzona w Polsce feministka i ateistka , która zbuntowała się przeciw rodzinnie, zaaranżowanemu małżeństwu i w wieku 16 lat uciekła z domu. Walczyła o prawa kobiet i zniesienie niewolnictwa wspierana przez swojego męża Williama.

z domu Potowski 

„Stoney” Richard Smith (1836-1900) piekarz, który zasłyną jako założyciel firmy produkującej chleb na dużą skalę, w 1886 roku opatentował specjalny proces obróbki ziarna który umożliwił masową produkcją chleba. Nazwał on swój produkt „Hovis” co jest skrótem od Hominis Vis – a tłumaczone jest jako siła człowieka. Chleb z taką etykietką można kupić w prawie każdym sklepie w Anglii.

Stoney, Richard Smith

Ciekawy nagrobek w kształcie fortepianu ma pianista W.H. Thornton (1883-1918), ustanowił on rekord grając na pianinie przez 21 godzin 17 minut i 56 sekund. Zmarł w czasie epidemii grypy hiszpanki.

fortepian Thornton pianista

Prezenter telewizyjny Jeremy Beadle lubił chyba czytać.

Jeremy Beadle

Pochowany jest tu też Sir Leslie Stephen autor pierwszego Angielskiego Słownika Biograficznego, który był ojcem Wirginii Woolf.

nagrobek ojca Wirginii Woolf

Anna Mahler artystka (1904 – 1988) córka słynnego kompozytora, której nagrobek to kopia jej rzeźby.

Anna Mahler

Nagrobek sprzedawcy książek Alfreda W. Foyle to otwarta księga, motyw bardzo popularny na cmentarzu. Zaczął on skromnie sprzedając swoje własne szkolne podręczniki, w wieku 18 lat otworzył swój pierwszy sklep z używanymi książkami. 9 lat później przeprowadził się na Charing Cross Road i stworzył placówkę nazywaną „największą księgarnią na świecie”, podobno mają 50 kilometrów półek. Każdy miłośnik literatury będąc w Londynie powinien zawitać do tego sklepu (Foyles) jest to swego rodzaju atrakcja turystyczna.

księgarz A. Foyle

Douglas Adams (1952-2001) autor „Autostopem przez Galaktykę”, jak na pisarza przystało ma garnek pełen długopisów, ołówków, pisaków itp. Obrońca praw zwierząt, elokwentny mówca i żartowniś, który powiedział: „Uwielbiam terminy ostateczne. Lubię ten świszczący dźwięk, gdy one przelatują…”

 Douglas Adams

foto by pysson

Oprócz osobistości są tu groby zwykłych zjadaczy chleba, którzy przeszli przez życie, kochając, cierpiąc, walcząc ze swoimi problemami, radując się z drobnych codziennych wydarzeń, ludzi takich samych jak my.

Syzyfowa praca, highgate cemetery

foto by pysson

Niektóre z grobów pokrywa nie tylko całun zapomnienia, ale i płaszcz z bluszczu, który choć pięknie wygląda to dokonuje ogromnych zniszczeń.

nagrobki w bluszczu

foto by pysson

nagrobki w bluszczu

foto by pysson

bluszczowy anioł

foto by pysson

w kołderce z mchu i bluszczu

bluszczem opętane, cmentarz na Highgate



Piękne miejsce na spacer i odrobinę zadumania nad naszym losem.

sedno sprawy

foto by pysson

anioł na cmentarzu na highgate

foto by pysson

aniołek, East Highgate

anioł East Highgate Cemetery

foto by pysson

stały bywalec na East Highgate

foto by pysson





poniedziałek, 01 października 2012

Jazda indywidualna na czas to prawdziwy kolarski test, bowiem zawodnik jedzie sam i zmaga się z dystansem, nie ma towarzystwa kolegów, pomocy tylko szosa dwa koła i nieubłagalnie biegnący czas. Rowery są inne niż do wyścigu ze startu wspólnego, przednie koła mają mniej szprych, tylne jest wypełnione a wszystko bardzo aerodynamiczne, bo każda mikrosekunda się liczy.

Olimpijskie koła, hampton Court palace, Londyn 2012, 

Zawodnicy startowali w odstępach 90 sekundowych ze swojego rodzaju podium na dziedzińcu Pałacu w Hampton Court, jechali na pętlę i wracali do mety przy wspomnianym już pałacu. Okolica piękna i nawet pogoda dopisała, bo z pochmurnego rankiem nieba chmurki gdzieś zniknęły, gdy doszło do rozstrzygających jazd.

start do jazdy na czas

na starcie

gotowi do startu, igrzyska 2012



Organizatorzy zadbali o detale i tak zawodnicy po ukończeniu swojego przejazdu, jeśli właśnie obejmowali prowadzenie siadali na tronie z monumentalnym pałacem Henryka VIII w tle. Najdłużej siedziała na tym tronie Rosjanka Olga Zabelinskaya, która dopiero pod koniec została zdetronizowana przez Niemkę Judith Arndt i zdobywczynię złota Amerykankę Kristin Armstrong.

trony olimpijskie Londyn 2012



medalistki kolarstwo kobiety 2012

Hampton Court time trial igrzyska 2012

Kristin Armstrong

to bardzo urocze zdjęcie medalistka K. Armstrong ze swoim synkiem

Faworytem w jeździe mężczyzn był zwycięzca Tour de France Brytyjczyk Bradley Wiggins, pełno było ludzi z transparentami z jego imieniem i wyhodowanymi lub doklejonymi bokobrodami w jego stylu. Kiedy on wygrał ten wyścig cała publiczność dosłownie oszalała. Jego zdjęcie na tronie - z Pałacem Hampton Court w tle - pojawiło się we wszystkich gazetach i zostało podpisane „Król Szos”.

Bradley Wiggins

Londyn 2012, olimpiada, kolarstwo

złoty medalista, Londyn 2012, kolarstwo

medal ceremony, igrzyska, 2012,

Igrzyska 2012, kolarstwo, Hampton Court



Potem wszyscy popędziliśmy w okolicę przed pałacem gdzie miała być ceremonia rozdania medali. Zajęliśmy miejsca z boku po doświadczeniu z dekoracji kobiet wiedzieliśmy, że jak staniemy naprzeciw podium to i tak nam wszystko dziennikarze, fotoreporterzy i ekipy telewizyjne zasłonią.

trójka zwycięsców, Olimpiada 2012, kolarstwo czasowe

kolarstwo, golden boy, Wiggins, Olimpiada 2012

 

Fotki moje i pyssona.



Flag Counter