środa, 30 września 2009

oczkaNiespodziewanie nadeszła jesień - jak co roku i jest piękna - na razie przynajmniej, przynajmniej tu w Londynie, słońca więcej niż w lipcu i przyjemne ciepełko, choć poranki i wieczory już są chłodne. Liście zaczynają zmieniać kolory, a kasztany spadają z drzew. Jest taka aleja kasztanowa, przez którą czasem chodzę i najlepiej tamtędy to chyba w kasku by było. Pająki to wszędzie rozpinają swoje sieci i czekają na much i inne latające stworzonka. Lubię jesień bo jest pełna kolorów i ma zapach dojrzałości, ziemia pachnie wydanymi na świat owocami i  cała przyroda przygotowujewiewióra się do zimy. Wiewiórki zbierają kasztany, orzechy i inne smakołyki, i zakopują w bezpiecznym miejscu, a potem przekopują i jeszcze raz przekopują tak na wszelki wypadek, aby nikt obcy nie znalazł. Po tych wszystkich zabiegach to potem same pewnie nie wiedzą gdzie to wszystko pochowały.

Niestety nie mogę się tym nacieszyć, bo jakaś choroba mi się przyplątała i leżę sobie kicham, kaszle i łykam lekarstwa od pana doktora.

 Czas jest żeby trochę poczytać i pooglądać. Czytam wiec opowiadania Jana Himilsbacha i oglądam serial „Czas Honoru” na DVD. Opowiadania są niesamowite, takie ludzkie i pisane czystym normalnym językiem bez niepotrzebnych skomplikowanych tworów słownych. Czasem nie chcę skończyć opowiadanie, bo lubię jego bohaterów i nie chcę się z nimi rozstawać, a tu trzeba, a szkoda bo chciała bym wiedzieć co dalej co się stało po tej już ostatniej kropce. Fajnie, że na tę książkę trafiłam w księgarni, polecam warto przeczytać.

poniedziałek, 28 września 2009

Dostaliśmy z pracy bilety na przedstawienie teatralne pt " A Little Neck" o Annie Boleyn drugiej żone Henryka VIII. Przedstawienie to w wykonaniu artystów teatru Goat and Monkey. Historia Anny jest ogólnie znana, nie raz przedawiana w książkach i filmach jak choćby słynny film z 1969 "Anna tysiąca dni" z Richardem Burtonem w roli Henryka  w roli Anny Genevieve Bujold. Ostatnio w roli Anny wystąpiła Natalie Portman w filmie według powieści Philippy Gregory " The other Boleyn Girl" polski tytuł "Kochanice króla". Po krótce wiec Henryk VIII i jego żona Katarzyna Aragońska nie mają żyjącego męskiego potomka, chłopcy jak sie rodzą żywi to umierają po bardzo krótkim czasie. Henryk ma kochanki i z tych związków ma synów ale nieślubne dzieci nie mogą dziedziczyć tronu. Jest córka Mary, ale dziewczyna na tronie nie wchodzi w rachubę.  I tu na scenę polityczną wchodzi Anna Boleyn, przez 6 lat zakochany w Annie Henryk próbował na wszelkie sposoby unieważnić małżeństwo z Katarzyną, ale to nie jest proste bo sytuacja polityczna nie jest sprzyjająca. Aby zaspokoić pragnienie poślubienia Anny Henryk VIII zrywa z Rzymem i rozpoczyna nowy rozdział w historii Anglii wprowadzając liczne reformy religijne , min rozwiązując klasztory i ogłaszając tzw Act of Supremacy, który to stał się podstawą nowego systemu prawnego (król jest głową kościoła i jest niezależyn od papierza). Niestety Anna zawiodła, bo urodziła córkę, nazwaną po matce króla Elżbietą,  potem pare razy poroniła czyli ten sam problem, co z Katarzyną i trzeba się jej znów pozbyć.

Te ostatnie wydarzenia z życia Anny są tematem tej sztuki. Anna wie, że traci łaski królewskie, a jedna z dwórek i jej rodzina chce to wykorzystać. Królowi wpadła w oko Jane, a Anna znowu nie popisała sie i nie dała męskiego potomka. Na dworze chuczy od plotek i plotów, rodzina Seymour zbiera sojuszników, rodzina Boleyn traci wpływy, pojawiają sie oskarżenia o zdradę, kazirodzctwo, i po krótkim procesie Anna została skazana na śmierć,  ale król okazał jej łaskę i kazał sprowadzić z Francji dobrego kata, króry wprawnie ścinał mieczem. Tytuł sztuki wzięty został z notatek Komendanta Tower of London Antoniego Kingston opisujących ostatnie dni królowej. Ponieważ kat sie spóżniał egzekucje odkładano, kiedy komendant poszedł jej to oznajmić podobno powiedziała  (moje luźne tłumaczenie) " Panie Kingston przykro mi, myślałam że o tej porze będę już martwa i całe to cierpienie  sie skończy. Słyszałam że to dobry kat, a i ja mam przecież taką Cienką Szyję."  Tragiczna historia pełna, tajemnic i ciągle trwają dysputy jak to było naprawdę, bo Anna do końca twierdziła, że zawsze była królowi wierna.

Hampton Court Palace, Anne Boleyn Gate, Anna Boleyn, zegar, clock tower,

 Przedstawienie jest niesamowite, bo widownia jest podzielona na grupy i śledzi jednego z bohaterów tego dramatu dworskiego. Na początku nas zapytano kogo chcemy obserwować, a że nie byliśmy pewni, przydzielono nas do Jane Seymour i jej wiernej służącej Meg. Towarzyszymy im wszędzie i poznajemy co myślała, jak rozgrywała swoje karty i kto jej pomagał. Dramatu i niesamowitości dodaje fakt, że całe przedstawienie jest w Pałacu Hampton Court, w pokojach, krużgankach po których postacie z tej historii naprawdę chodziły.

 Jest tu Brama z apartamentami przebudowywanymi dla Anny,  z jej herbem, nie doczekała się ona ich ukończenia i zamiast do nowych apartamentów w Pałacu w Hampton Court Anna została wysłana do celi w więzieniu w Tower of London. Potem została stracona podobnei jak jej brat George.

Biegamy za aktorami po schodach, krużgankach,  pokojach pamiętających czasy Kardynała Wolsey, siedzimy w przepięknym i niesamowitym Holu Głownym / Wielkim (Great Hall).Great Hall at Hampton Court Palace, great hall, wielki hol,

Czasem wydawać by się mogło, że te stare mury są bliskie zdradzenia nam swoich sekretów, bo one tyle widziały i słyszały, a echa tych wydarzeń nadal tu sie obijają o ściany a ściany mają uszy. Szkoda tylko że nie mają ust i języka, aby nam to wszystko opowiedzieć.  Teraz tylko bym chciała jeszcze raz pojść aby poznać tę historię śledząc innego bohatera, może Georga brata Anny, było by ciekawie.

Anna zeszła ze sceny politycznej a Henryk ożenił się z Jane i doczekał się z nią upragnionego meskiego potomka Edwarda VI, znamy jego bliżej z kart powieści i filmu pt "Książe i żebrak". Los jest przwrotny i to do dzewczyn należały ostatnie słowa,  bowiem to nie on upragniony syn, ale córka Anny Boleyn o imieniu Elżbieta umocniła królestwo i przyniosła mu chwały. Jak bardzo sie Henyk mylił miał bowiem silnego dziedzica, tylko że nosił on sukienkę nie spodnie. Tę królową znay z serialu z Glendą Jackson oraz dwóch ostatnich wielkich produkcji filmowych z Cate Blanchett. Na ekranach telewizyjnych króluje teraz Jonathan Rhys-Meyers jako Henryk VIII w serialu "Tudorowie". No cóż serial jak to serial swoje prawa ma, piękni aktorzy, kostiumy, zdjęcia zrobione z rozmachem, ale czasem trochę przekolorowany, a szkoda bo wydawało by sie, że w tej historii nic nie trzeba dramatyzować, bo jest w nej wszystko. Można wyłapywać nieścisłości dla zabawy. Polecam dwóch autorów dla zainteresowanych, piszą oni w sposób bardzo ciekawy i nieźle się ich czyta, a są to David Starkey i Alison Weir. Wiem, że trzy tytuły Starkey zostały przetlumaczone są to "Elżbieta I. Walka o tron", "Królowe. Sześć żone Henryka VIII", "Cnotliwy książe. Zanim Henryk VIII został królem". Alison nie została chyba jeszcze przetłumaczona, a szkoda.

12:33, edyta1972
Link Komentarze (1) »
piątek, 25 września 2009

Następną perełką turystyczna Portsmouth jest Mary Rose, nadal poddawana procesom konserwacji i małe muzeum z zabytkami wydobytymi z okolic wraku.

 Mary Rose to najsłynniejszy okręt floty Henryka VIII. Zbudowany w latach 1509-11 był jego ulubionym okrętem wojennym nazwany na cześć jego siostry, wygrał wiele bitew i nie miał sobie równych, w 1536 został zmodernizowany i wyposażony w ciężkie działa. Niestety w 1545 roku okręt ten wraz z całą 400 osobową załogą zatoną, w czasie manewrowania przy wychodzeniu z portu. Działo się to wszystko na oczach króla, kiedy flota zbierała się do odparcia ataku Francuzów. Mary Rose przeleżała w mule prawie 400 lat i została wydobyta (część która się zachowała) w 1982 roku i od tego czasu jest cały czas poddawana nieustannym procesom konserwacyjnym, spryskiwana różnymi mieszankami, których zadaniem jest wniknąć w drewno i uszczelnić i utrwalić strukturę tak aby nie rozsypało się ono w drobny pył. To ma się skończyć lada dzień i w przyszłym roku ocalała część kadłuba i zabytki mają być przeniesione do nowego muzeum.

Mary Rose, wrak, kadłub

Teraz można obejrzeć spryskiwany okręt przez szybę a potem trzeba się trochę przejść do muzeum, ale warto, bo to co morze nam zwróciło daje ciekawy obraz życia na renesansowym okręcie. Są tu pozostałości kuchni, statek był drewniany, ale kuchnia murowana z cegieł, narzędzia i przybory cieśli.

bricks from the kitchen at Mary Rosepozostsłości kuchni

 Cieśla, jako że statek był drewniany był jedną z najważniejszych osób na statku, bo to jego zadaniem było utrzymanie go na wodzie, szybka i skuteczna naprawa drobnych usterek i przecieków.

 zabytki z Mary Rosenarzędzia

Są też instrumenty muzyczne jakoś przecież trzeba sobie było umilić czas a nie było przecież Nintendo itp.Armaty, kule strzały i łuki, tarcze i muszkiety, noże, miecze, elementy ożaglowania, przybory medyka, buty, ozdoby, nawet książki w skórzanych oprawach, menażki, kufle i całą masę innych przedmiotów można tam zobaczyć.

books from Mary Roserzeczy osobiste marynarzy

guns from Mary Rose armata

Warto, bo to nie jest historia z kartek podręczników, czy książek przygodowych, z ekranu telewizyjnego czy kinowego ubrana w kostiumy i pięknych aktorów, ale tragiczna niema opowieść przez przedmioty, które los przykrył mułem i ocalił od zniszczenia dając nam szanse poznać prawdziwe życie i los ludzi, którzy pół wieku temu żyli i umierali na morzu.

Portsmouth i Southsea mają starszą część, choć nie jest to jak nasze typowe stare miasto ale jest tu parę ciekawych budynków. Są na murach obronnych dwie wieże, Okrągła i Prostokątna, teraz trochę podniszczone.  Idąc od portu po promenadzie w kierunku Southsea można zobaczyć i tylko z zewnątrz kościół zrujnowany Domus Dei – Dom Boży (czasem podobno otwarty jest w soboty).

Royal Garrison ChurchDomus Dei

Było to schronisko dla pielgrzymów udających się do Winchesteru, Cantenbury  itd. ufundowane w 1212. Kościół został zamknięty w 1540 roku w czasie reform religijnych Henryka VIII, ponad 200 lat później w tym kościele odbył się ślub Karola II i Katarzyny Braganzy.

Katedra w Portsmouth jest mało imponująca, bo była ciągle w ciągłej budowie i przebudowie przez dość długi czas i ukończono ją w 1991 roku.

katedra w Portsmouthkatedra w Portsmouth

Ale Portsmouth to nie tylko historia to miasto studenckie, portowe  - promy na wyspę Wright, i nowoczesna architektura a jej najlepszym przykładem jest Spinnaker superalna wieża widokowa z trzema poziomami i szklaną podłogą.

Spinnakerwieża widokowa Spinnaker

podłogaszklana podłoga

Bardzo mi się w Portsmouth podobało, że bym chciała się tam przeprowadzić, ale to na razie nie wchodzi w rachubę, ale na pewno tam jeszcze pojadę bo nie udało mi sie wszystkigo obejrzeć. Mam jeszcze kupę zdjęć z tego miasta może je będę jeszcze porzucać.

 HMS Victory

HMS Warrior

Tagi: Anglia
11:01, edyta1972 , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 września 2009

Wróciłam  zmęczona i głodna do domu i niebardzo wiedziałam co sobie zrobić do jedzenia, bo w lodówce były tylko takie sobie różności. Ale udało sie coś wykombinować bez wychodzenia z domu. To co mi wyszło nawet nieźle smakowało.

Składniki

parę kartofli

parę liści sałaty

parę pomidorków

trochę kukurydzy z puszki

trochę sera mozzarella

pare rzodkiewek

2 jajka

Wykonanie

Kartofelki ugotować i pokroić, sałatę, rzodkiewkę, pomidorki umyć i pokroić. Ułorzyć na talerzu kartofelki na brzegu jak obrąbek. Pokroić mozzarelle i dołożyć podobnie z kukurydzą posypać po wszystkim.

 kartofle, pomidory, rzodkiewka, kukurydza, mozzarella

 Jajka posadzić na patelni.

jajka, patelnia , sadzone

Jak będą gotowe to położyć na sałatce , można dodać ulubiony sos sałatkowy ale nie jest to konieczne i smacznego...

sałatka, pomidory, kartofle, ziemniaki, jajka, mozzarella, rzodkiewka

 

 

środa, 23 września 2009

Od dawna już chciałam zmienić wygląd mojej strony, dać inne zdjęcie do szablonu, takie które by pasowało do tytułu bloga no i mi sie udało. Nie było łatwo, trudno znaleść szczegółowe instrukcje dla początkujących, ale mi się udało po wielu trudach. Dzięki blogowi poradnik zmieniłam szablon i wstawiłam swoje własne zdjęcie Londynu. Trochę mi to czasu zajęło, bo zmieniałam zdanie na temat, które zdjęcie wybrać i definitywnie wrócę do tego poradnika, bo jest dobrze zrobiony.

 

22:33, edyta1972
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 września 2009

Słynny Okręt Victory spod Trafalgar na krórym umarł od ran Admirał Nelson

 Okręt HMS Victory, admirał Nelson

 okręt wojenny Victory

Okręt od zewnątrz

 działo na pokładzie okrętu Victory

sala kapitańska

Kwatery kapitańskie i marynarskie

 stoły jadalne marynarzy

skrzynia oficerska

sobota, 19 września 2009

Parę fotek z okrętu muzeum HMS Warrior

okręt 

sala bankietowa

sala bankietowa

 szwalnia 

 pokład na okręcie HMS Warrior

 pokłady na okręcie

 pokład na HMS Warrior

środa, 16 września 2009

Na wycieczkę pojechałyśmy samochodem, koleżanka prowadziła, a ja nawigowałam, droga w sumie prosta bo jedzie się A1 na południe, ale niestety za Guildford pojawiły się znaki o objeździe więc musiałyśmy porzucić wydrukowany przeze mnie plan i zjechać na A31 w stronę Farnham i potem drogą B coś tam znów na południe. I utknęłyśmy w korku, bo to wąska droga. Po tym jak wróciłyśmy na A1 poszło już szybko. Dojazd do Portsmouth jest bardzo ładny i efektowny bo autostrada M275 prowadzi nad wodą i tylko żałowałam, że włożyłam mój aparat fotograficzny do bagażnika. Bez większych problemów udało się nam znaleźć nasz hotelik o wdzięcznej nazwie Ferryman, z bardzo sympatycznym gospodarzem. Było to jeszcze przed sezonem wiec mogłyśmy sobie wybrać pokój i podobno wybrałyśmy pokój najczęściej wybierany. Nasze pierwsze kroki skierowałyśmy do Historycznych Doków, naszym celem były okręty i muzeum. W drodze na ulicy zobaczyłam knajpę o niezwykłej nazwie „Uczciwy polityk” ciekawe ilu można takich znaleźć?

Honest Politician

 W dokach jest tyle rzeczy do zwiedzania że nie można tego zrobić za jednym zamachem ale jest na to rada kupić bilet roczny. Dla osoby dorosłej kosztuje £18.50 a jeśli jest się podatnikiem w UK to można zadeklarować tzw. Gift Aid i wtedy się dostanie £1 zniżki. Wejście na HMS Victory, Mery Rose i na wycieczkę statkiem tylko raz z tym biletem, ale i tak to jest dobra oferta.

Naszym pierwszym obiektem zwiedzania, był pierwszy żelazny okręt wojenny HMS Warrior. Zbudowany w 1860 roku był największym, najszybszym i najlepiej uzbrojonym okrętem na świecie w swoim czasie. Po 22 latach służby okręt popadł w zapomnienie i ruinę.  W 1979 został on odstawiony do stoczni w Hartlepool, gdzie go powoli odrestaurowano do dawnej świetności,  kosztem £ 8 milionów. Warrior był napędzany turbiną i żaglami i mógł osiągnąć prędkość około 14 węzłów a raz udało się 17.5 węzła. Kominy były opuszczane, gdy używano tylko żagli, aby nie przeszkadzały.

okręt, Portsmouth, Warrior, Wojownik, muzeum

Do zwiedzania są 4 pokłady. Na pokładzie górnym działa, maszty itd. Na pokładzie głównym można obejrzeć armaty było ich w sumie 26 w tym 4 ciężkie 110 funtowe w opancerzonych cytadelach oraz ogromne kotwice jedna taka ważyła 5,6 tony. Kotwic było 4 i były one podnoszone siłą ludzkich mięśni a potrzeba było 176 marynarzy i 5 godzin aby to uczynić. Chucherek do marynarki nie przyjmowano bo nie dali by rady. 

pokład, HMS Warrior, okręt, muzeum

 Na tym pokładzie znajdowały się także kuchnia, 36 kąciki do jedzenia  dla maximum 650 członków załogi, po 18 w jednym, oraz kwatera kapitana z sypialnią, gabinetem salonem itp. Pokład dolny to magazyny, kajuty oficerskie, łazienki, pralnia i inne pomieszczenia gospodarcze.

kuchnia, okręt, HMS Warrior, kuchnia

HMS Warrior, wash room, pralniapralnia

 Najniższy pokład to maszynownia z piecami węglowymi i  dwucylindrowym silniku parowym, a także magazyny amunicji.

engine, HMS Warrior, okręt parowymaszyny

Okręt jest niesamowity, można na nim spędzić cały dzień, można sobie wypożyczyć słuchawki. Jak po nim biegałyśmy to zaczęło padać, ale my nawet tego nie zauważyłyśmy.

 

Potem pobiegłyśmy na HMS Victory ten na pokładzie którego zmarł od ran Admirał Lord H. Nelson.

okręt Nelsona, HMS Victory, okręt wojennyokręt wojenny Victory

Powiem tylko jedno jest super, pięknie odrestaurowany pokazuje realia życia i walki na morzu. Pokoje admiralskie, kapitańskie, oficerskie kajuty, hamaki prostych żołnierzy, pomieszczenia gospodarcze, magazyny wszystko to pomaga sobie wyobrazić ciężki żywot ludzi morza.

hamak, HMS Victory, okręt wojenny, muzeumhamak admiralski

 

cabin, admiralska kabina, HMS Victory, okrętkabina admiralska

hamaki, pokład, okręt, HMS Victorypokład z hamakami

Mamy takie romantyczne wizje marynarzy żeglujących po horyzont a realia były raczej okrutne, jednostajna dieta, racjonowana woda słodka, brak prywatności, pot i łzy,  szczury i choroby, i totalne zdanie na samych siebie, bo na morzu, w czasie bitwy kule nie wybierają, a lekarz nie ma szansy pomóc każdemu. 

kuchnia, HMS Victory, okręt, kitchenkuchnia

 

deck on HMS Victorypokład na okręcie wojennym

 W czasie zwiedzanie przechodzi się koło miejsca, w którym 21 października 1805 roku w wyniku odniesionych ran zmarł Admirał Lord H. Nelson.  Jego ciało zostało umieszczone w leaguer długiej drewnianej beczce i wypełnione brandy i tak zabezpieczone przetransportowane do portu Portsmouth a następnie do Londynu gdzie został on pochowany w podziemiach  katedry św. Pawła.

No to narazie tyle o Portsmouth bo miejsca zbraknie. Portsmouth cd

Moja kochana mamusia to się martwi co ja jem i boi sie że umrę z głodu a ja choć wirtuozem kulinarnym nie jestem to coś tam sobie umiem ugotować. Toteż zdecydowałam pokazać parę moich wypichconych  potraw. Są one bardzo proste bo ja nie lubię sobie życia komplikować.

No to na pierwszy raz będzie zdrowo i wesoło.

Składniki

Rybka sie nazywa River Cobbler( może być inna, ale najlepiej jak jest słodkowodna i płaska bo sie szybciej piecze), a kupiłam ją bo była obrana ze skurki i bez ośći.

Pietrucha

Marchewa

Seler naciowy

Brokuły

Fasolka

małe/młode ziemniaczki

sok z cytryny

Zioła jakie lubicie,

Wykonanie

Marchewę i pietruchę obrać i pokroić, pietruchę i selerka na talarki bo idą do piekarnika razem z rybką i tak pokrojone szybciej sie pieką, marchęwę na większe kawałki.

Brokuły , ziemniaczki i fasolkę umyć i brokuły poroździelać

Marchewę, brokuły, ziemniaki i fasolkę ugotować najlepiej na parze.

Rybkę po prostu wyjąc z opakowania i opłukać, włożyć do naczynia żaroodpornego, lub na blachę z większą drobinką masełka,  posypać ziołami, i skropić cytrynką, dodać pietruchę i selerka i włożyć do rozgrzanego 180-200  stopni piekarnika na 10-15 minut - sprawdzać! i jak rybka jest już gotowa, nie widać surowości to wyjąć.

Przełożyć wszystko na talerzyk i smacznego...

gotowanie, rybka, przepis

sobota, 12 września 2009

Chodziłam sobie po ogrodach w Kew Gardens i takie zakochane gołąbki mi się udało zaobserwować

para

gołąbki

gołąbeczki

całuski

 

Flag Counter