piątek, 27 lipca 2012

Po siedmiu latach oczekiwań, wyrzeczeń, ciężkiej pracy zarówno sportowców, jak i tych, co projektowali, budowali itp. nadchodzi ten magiczny czas, i Igrzyska Olimpijskie zostaną otwarte. Podobno przed telewizorami siedzi teraz ponad bilion mieszkańców ziemi i pewnie paru obcych też się temu przygląda. Takie widowisko zdarza się, co cztery lata i mam niesamowite szczęście mieszkać w mieście, które to organizuję toteż postanowiłam poddać się entuzjazmowi, atmosferze i cieszyć się tym wyjątkowym wydarzeniem. Dziś wstałam wczesnym rankiem 4:30 i udałam się w daleką drogę – dwa nocne autobusy, spacerek mostem Waterloo i pociąg aby zobaczyć znicz olimpijski w ogrodach Pałacu Hampton Court.

wschód słońca w Lodynie 27 lipca 2012, sunrise in London

słońce wschodzi za Katedrą św. Pawła

Trasa wiodła min. przez słynny labirynt i gdy okazało się, że sztafeta jest trochę opóźniona stwierdziliśmy, że pewnie się zgubili, ale wyjaśniono nam że biegnąca ze zniczem dziewczyna miała przewodnika a opóźnienie było spowodowane czymś innym.

olimpic flame at Hampton Court Palace

 

olimpic flame at Hampton Court Palace

 

olimpic flame at Hampton Court Palace

 

Widziałam znicz i przepiękny stateczek „Gloriana” na pokładzie, którego ogień olimpijski popłyną w dół rzeki w stronę Tower of London i wioski olimpijskiej. Miłym akcentem było to, że na łódkę wniósł go wioślarz, czterokrotny złoty medalista Matthew Pinset a wśród wiosłujących był min. Paul Bircher zdobywca srebrnego medalu w ostatnich igrzyskach, które odbyły się w Londynie w 1948 roku. Choć ma 83 lata to dziarsko przebierał wiosłem w towarzystwie min. 36 letniej srebrnej medalistki z Sydney Guin Batten. W ciągu swojej 70 dniowej wędrówki znicz pokonał 8 tysięcy mil po całej Wielkiej Brytanii, a wśród sztafety byli wielcy sportowcy, znani dziennikarze, oraz osoby nominowane przez lokalne społeczności takie wyróżnienie to niezwykły zaszczyt a na dodatek można sobie zatrzymać znicz, z którym się biegło – każdy ma swój – trzeba jednak za to zapłacić 200 funtów plus 35 funtów za specjalną podstawkę. Trochę to się wydaje dziwne, ale pewnie byłby krzyk gdyby im dawano za darmo, że to podatnicy płacą itp.

Gloriana and olimpic flame

Już wkrótce znicz zapłonie nad olimpijską wioską mam nadzieje, że te Igrzyska pełne będą wspaniałych sportowych emocji, sensacyjnych zwycięstw i przyniosą nam wiele radości

Wybieramy się też kibicować naszym siatkarzom oraz żeglarzom a także na wyścig czasowy. Jako kibic i mieszkaniec Londynu jestem gotowa na cały ten olimpijski zgiełk.

A tym wszystkim, co tu zawędrują, co będą startować i co będą kibicować życzę miłych wrażeń, dobrej zabawy a przede wszystkim wielu ekscytujących zwycięstw.



Flag Counter