sobota, 02 maja 2009

Przyroda jest piękna, okrutna, zaskakująca itp. O tym się mówi, ogląda w programach telewizyjnych i jak widzimy małego lwa albo tygryska to chcemy, żeby mu mama przyniosła coś do jedzenia np. antylopę. A kiedy stado antylop przekracza rzekę to zamykamy oczy jak krokodyl łapie antylopę i wciąga ją do wody. Ale to właśnie prawa przyrody trzeba jeść żeby przeżyć. Oczywiście krokodyle nie są naszymi ulubieńcami, a tygryski są kuzynami naszych domowych mruczków, pyś i puszków, więc je lubimy.

Dziś w pracy miałam podobny przypadek sroka - ptak, który do tej pory kojarzył mi się z podbieraniem świecących przedmiotów okazała się ptakiem okrutnym i drapieżnym. Dwie sroki zaatakowały gniazdo mniejszego ptaka tak troszeczkę większego od rudzika, jednego pisklaka zabiły na miejscu i spadł na ziemię bez główki, a dwa inne wyrzuciły z gniazda. Mimo naszych wysiłków nie udało się uratować pozostałych piskląt i sroki dopadły je wyrywając sobie biedne ciałka z dziobów. Mało się nie popłakałam i szkoda mi było, że ich nie zabrałyśmy z trawnika, bo okazało się, że koleżanka z pracy pomagała w ptasim schronisku i wie jak się opiekować takimi małymi. Następnym razem, choć mam nadzieję, że nie natknę się na taki przypadek to nie dam srokom wygrać. Te sroki to mi podpadły w ubiegłym tygodniu jak próbowały zadziobać i zjeść węża Grass Snake – Zaskrońca i nieborak się bronił, a my zareagowałyśmy szybko, wysłałam dziewczyny, żeby odgoniły srokę. Potem kolega poszedł za nim jak uciekał do wody, aby go nie wykończyły. Wredne kreatury. Podejrzewam je teraz o zjedzenie małej łyski i jednego gąsiątka egipskiego.

sroka, ptak, magpie

jedna z podejrzanych wrednych srok skrada sie do następnej ofiary

23:12, edyta1972
Link Dodaj komentarz »
Flag Counter