środa, 13 kwietnia 2011

Będąc w Yorku warto jest wstąpić do Narodowego Muzeum Kolei jest ono obok Dworca Kolejowego na ulicy Leeman Road i jest to muzeum, do którego za wstęp nie trzeba płacić. To prawdziwa gratka dla każdego miłośnika pociągów, są tam setki eksponatów a może nawet tysiące zaczynając od całych pociągów do małych przedmiotów z wyposażenia itp. Muzeum jest usytuowane w kilku halach a dla dzieciaków są specjalne strefy edukacyjne, jest też restauracja oraz teren wydzielony na piknik, jeśli ktoś przyniesie swoje własne jedzenie.

Zwiedzanie warto rozpocząć od Station Hall, w której głównymi atrakcjami są królewskie pociągi, czyli pałace na kołach czy raczej szynach jest tu min ulubiony pociąg Królowej Wiktorii. Inne atrakcje tego pomieszczenia to stare pociągi, do których lokomotywy można wejść i wyobrazić sobie jak to jest prowadzić pociąg, ławeczki, budki dworcowe, wózki tragarskie itp. W innej hali zwanej Great Hall jeszcze więcej lokomotyw i wagonów min najszybsza parowa lokomotywa Mallard, symbol stylu Art Deco niesamowita Duchess of Hamilton (Księżna Hamilton) a także słynny japoński Bullet Train. W Warehouse, czyli magazynie tysiące przedmiotów z wyposażenia pociągów, dworców oraz zgubionych przez pasażerów i nigdy nie odebranych, są też symulatory w których można sobie pojechać pociągiem (za opłatą). W hali The Works można zobaczyć prace konserwatorko remontowe różnych eksponatów jak ja tam byłam to pracowali nad słynnym Flying Scotsman (latającym Szkotem). Choć niej jestem wielką miłośniczką kolei to jednak spędziłam tam parę godzin i oto parę fotek na zachętę.

dworcowy krajobraz, dowrzec, wagon, bagaże

paczki, kufry i wózki tragarskie

lokomotywa czerwona,

czerwona lokomotywa

w lokomotywie

a palacz węgiel w nią rzuca

pałac na kołach

lokomotywa pociągu królewskiego

salonik

w saloniku

luksus

luksus na kółkach

 ławeczka dworcowa

ławeczka dworcowa z wiewiórką

powóz w transporcie

woził powóz razy kilka, powieźli i powóz

zielona lokomotywa Pullman Train

pociąg Pullmana, koło było większe niż ja

wagony kolejowe

wagony kolejowe

duży komin

The Agenoria ostatnia lokomotywa w starym stylu

lokomotywy

lokomotywy stały całymi "stadami"

 wagon pocztowy

wagon pocztowy

silnik lokomotywy

ta lokomotywa Expresu Atlantyckiego robi wrażenie

silnik lokomotywy

zwłaszcza śilnik

Mallard najszybsza lokomotywa parowa

Mallard najszybsza lokomotywa parowa

Duchess of Hamilton Art Deco

Sztuka w technica Księżna Hamilton w stylu Art Deco obok samochód Chrysler Airflow z 1934 roku

spód lokomotywy

można przejść się pod lokomotywą i zobaczyć ją od tej nieznanej dla podróżnego strony

chrysler Airflow

nowe opływowe kształty   

bullet train japońska szybka kolej

Bullet Train - japońska szybka kolej

Gdzie to jest – York północna Anglia, ulica Leeman Road YO26 4XJ,

Otwarte codziennie od 10:00 do 18:00 oprócz 24,25,26 Grudnia.

niedziela, 10 kwietnia 2011

przegryźć dżdżownicęTo nie wielka książeczka, zabrałam ją ze sobą na lotnisko, bo lekka była i świetnie się to tego nadawała, a tak sprawnie cała odprawa się odbyła, że miałam godzinę i przeczytałam ją czekając na ogłoszenie, do którego wyjścia mam się udać. Na tylnej okładce jest fragment książki i takie min. stwierdzenie „ Tak celnie i pięknie opisane rozstanie. I historia o tobie, historia o każdej z nas.” Mam nadzieję, że nie jest to historia o każdej z nas, bo nie każdy związek przecież kończy się rozstaniem, a zwłaszcza z nożem w ręku. Można powiedzieć, że jest to studium kobiety porzuconej, zdradzonej, o zszarganym uczuciu, podeptanych obietnicach, o prozie życia. Przeczytałam i nawet się roześmiałam jak główna bohaterka wspominała swoje dzieciństwo, ale nie powiem, aby ta jej historia mną wstrząsnęła i abym myślała o niej i o tym, co ona przeżyła. No cóż muszę się przyznać, że skończyłam, gdy zapowiedzieli mój samolot, włożyłam książkę do torby i tyle mi z tego zostało. Zdecydowanie wolę jej trylogię i „Kryształowego Anioła” czy nawet „Zielone drzwi”. Podoba mi się jej język, sposób, w jaki dobiera słowa, ale zdecydowanie wolę humor pani Katarzyny niż tragedię.

Flag Counter