poniedziałek, 17 lutego 2014

 

To już trzecia edycja tej wystawy, na której byliśmy, wygląda na to, że chodzenie na tę wystawę stało się naszą tradycją. Relacje z poprzednich edycji znajdziecie tu „Przyroda w fotografii wystawa konkursowa edycja 22” oraz „ Przyroda w fotografii wystawa konkursowa”. Początki tej wystawy były skromne, bowiem na pierwszy konkurs w 1965 roku nadesłano 500 zdjęć, na tę 23 już edycję wpłynęło 43 000 zgłoszeń z 96 krajów, zwiększyła się także liczba kategorii - w pierwszej edycji było ich tylko 3, a teraz można powiedzieć, że jest ich 17. Konkurs jest organizowany przez Muzeum Historii Naturalnej i BBC i jest otwarty dla wszystkich, zgłoszenia są przyjmowane od grudnia do lutego, a potem panele sędziowskie muszą zdecydować o nagrodach. Kategorie są takie same każdego roku i tak znów mamy: Portrety Zwierząt, Królestwo Roślin, Czarno-biała przyroda, Zachowania: - Ssaków, -Ptaków, Zwierząt zimnokrwistych, Dzikie Zakątki, Dzikie życie w mieście, Świat podwodny, Kreatywna Wizja Przyrody, Zwierzęta w swoim naturalny środowisku, nagroda Geralda Durella promująca zagrożone gatunki zwierząt, nagroda dla młodych fotografów im Erica Hostinga za portfolio artystyczne, nagroda foto-dziennikarska, kategoria dla młodzików i dzieci, i tzw. „Świat w naszych rękach”- która ma ukazywać wpływ człowieka na środowisko naturalne. Nie zawsze zgadzaliśmy się z decyzjami jurorów, ale tak to już jest, że każdy ma swoje opinie, ale wiele zdjęć nas znów zachwyciło i gorąco Was namawiam do zobaczenia tej wystawy. W Londynie jest ona do 23 marca 2014 roku w Muzeum Historii Naturalnej, ale jak każdego roku będzie ona objeżdżać, UK i zawita też do Polski, miejcie wiec oczy i uszy szeroko otwarte.

Jak co roku otrzymałam od muzealnej agencji prasowej 5 zdjęć promocyjnych i znów bardzo było trudno wybrać, bo jak już wybrałam to nagle inne mi się spodobało i musiałam poprosić mojego ukochanego o podjęcie męskiej decyzji.


 © Peter Delaney "Showdown"

Pierwsze zdjęcie do prezentacji wybraliśmy z kategorii Portrety Zwierzęce, nie była jednak to fotka zwycięska, zajęła drugie miejsce, ale nam się bardziej spodobała. Zatytułowana została „Showdown” a jej autorem jest Peter Delaney (to stały chyba uczestnik konkursowy bo jego nazwisko obiło już nam się o uszy). Zdjęcie zostało zrobione przy wodopoju w Parku Kgalagadi, gdzie nad padliną zebrały się sępy. Ma taką atmosferę westernu, pojedynku o poranku lub zachodzie słońca. Oto jeden z ptaszków przybiera pozycję, nastroszył piórka i zaraz wkroczy do akcji. Pochylona głowa, dziób gotowy do ataku, wzrok wbity w cel, którego my nie widzimy, ale prawie słyszymy ten dźwięk i zaraz kusz nas zacznie drapać w gardle i gryźć w oczy. Super moment, genialne uchwycenie – dla nas to było zwycięskie zdjęcie.

W tej kategorii na drugim miejscu były dwa zdjęcia i to drugie też było urocze zdjęcie Hannesa Lochnera (Curiosity and the cat) , któremu udało się zaintrygować lwicę i podeszła ona do aparatu z taką ciekawską minką na pyszczku i patrzy się na nas wielkimi oczami. Chciało by się powiedzieć : „ Jakie ty masz wielkie łapy, jakie ty masz wielkie oczy, jaki ty masz wielki nos, a potem to już tylko chyba jakie ty masz wielkie zęby….”

Ta kategoria okazała się naszą ulubioną, bowiem aż trzy fotki wybraliśmy do ilustracji tego wpisu.

Kolejna zdjęcie autorstwa Douglasa Seiferta „ Travelling companions”  najlepiej to chyba przetłumaczyć jako „ podróżnicy”. Na zdjęciu mamy kawałek wielkiego diugonia (piersiopławka) i dwie małe młode rybki z gatunku Golden Trevally (ghathandon speciousus) – nie mam pojęcia jak się nazywają po naszemu.

 ©Douglas Seifert "Traveling Companions"

Jest to zdjęcie pełne spokoju i dostojeństwa, olbrzym na niebieskim tle z dwoma maleństwami płynącymi mu przed nosem. Piękno, cisza, bezruch, choć jest to zdjęcie w ruchu, aż ściska nas w sercu, gdy się dowiadujemy, że ten uroczy zwierzak tak tajemniczo i lekko uśmiechnięty jest na liście gatunków zagrożonych. Muszę się przyznać, że długo chyba stałam przed tym zdjęciem i nie mogłam się od niego oderwać i teraz też wpatrują się w nie z pewną tęsknotą za … sama nie wiem, czym i wydaje mi się, że słyszę lekki szum fal.

 „ Eye of a toad” (oko ropuchy), to kolejne zdjęcie z tej kategorii, które mi się spodobało, a zostało zrobione przez rodaka Łukasza Bożyckiego. Warszawiak spędził parę godzin stojąc w sadzawce bez ruchu, robiąc zdjęcia ropuchom. Nie jest to może najwdzięczniejszy temat, ale jak zobaczycie to zdjęcie to zmienicie zdanie. Jest ono tajemnicze i dramatyczne. Niesamowitej atmosfery dodają zachodzące słońce odbijające się w sadzawce i oku ropuchy, które wydają się płonąć. Ten mały płaz wygląda tu groźnie i majestatycznie pół zanurzony w pomarańczowej wodzie i nie wiadomo czy sobie odpoczywa, czy szykuje się do ataku. Oto pogromczyni much, przyczajona, cierpliwie czekająca na odpowiedni moment. Piękne zdjęcie, nie trzeba jechać do egzotycznych krajów, aby osiągnąć ciekawy rezultat, potrzeba wyobraźni, cierpliwości i odrobiny szczęścia.

 ©Łukasz Bożycki "Eye of the toad" 

Kolejna fotografia, która zrobiła na nas duże wrażenie to zdjęcie Siergieja Gorshkova „ The Cauldron”, zwycięzca w kategorii „Dzikie Zakątki”.  To zdjęcie naprawdę trzeba zobaczyć w dużym formacie, jest to przytłaczający pokaz siły natury, momentu zniszczenia i tworzenia, piękna i grozy. Na zdjęciu mamy wulkan gorący, plujący lawą, dymiący w odległej krainie, na końcu świata zwanym Kamczatką. Na około mróz około -40 °C a tu z wulkanu spływa rzeka ognia, a w sercu wulkanu tryska sobie fontanna lawy. To trzeba mieć szczęście, aby coś takiego zobaczyć, sfotografować i nie ucierpieć na zdrowiu. Autor wisiał w otwartych drzwiach helikoptera przypięty dla „bezpieczeństwa” i pstrykał zdjęcia, no i efekt jest niesamowity.

 

 ©Sergey Gorshkov "The cauldron" 

Ostatnie z wybranej piątki to wyróżniona fotografia Michaela „Nicka” Nicholsona zatytułowana „Sharing a shower” w kategorii „ Zwierzęta w swoim naturalnym środowisku”. Oto mamy dwa lwy w deszczu, a ich pyszczki wyrażają jakby tu powiedzieć taki trochę niesmak, bo ta woda jest mokra, i kapie i siąpi, i wpada w oczy, i grzywa mokra i nie wygląda już tak groźnie i majestatycznie i…. Choć ta woda zdrowia doda i życie uratuje w klimacie i środowisku, w jakim te zwierzaki żyją to jednak sam opad deszczu może być trochę uciążliwy. Znów trzeba mieć kupę szczęścia, aby coś takiego uchwycić.



 ©Michael 'Nick' Nichols "Sharing a shower"

Ciekawych, uroczych, interesujących zdjęć na tej wystawie jest dużo i choć jak co roku przy niektórych myśleliśmy – dlaczego ono dostało nagrodę to jednak jak co roku wyszliśmy z niej zachwyceni. Bo oto Uge Fuertes Sanz pokazał nam bajkowy krajobraz z drzewami kołczanowymi (The magical kokerbooms), a zdjęcie Steve’a Race’a „True Love” świetnie się nadaje na kartę Walentynkową – oto mamy przytulające się głuptaki, na szyi samiczki girlanda z kwiatów  - urocze po prostu. W kategorii „Zachowania – Ssaki„ moment, gdy miś upolował rybkę w strumyku jest po prostu porażający. Valter Bernardeschi uchwycił niedźwiadka z rybką z pyszczku potrząsającego na boki, woda chlapie na prawo i lewo, a z rybki wycieka ikra i rozpryskuje się jak czerwone korale po zdjęciu. Potem stajemy oko w oko, nos w nos z wielkim żółwiem uwiecznionym przez Luisa Javiera Sandovala, a jeszcze „lodowa Aurora” Ellen Anon, krokodylek Jordi Chias Pujol, a potem „magiczne grzybki” Agorastosa Papatsanisa i wiele, wiele innych. Polecam wam tę wystawę, bo przybliża ona nie tylko odległy i egzotyczny świat, ale i ten, co jest o parę kroków od naszych drzwi.

Godziny otwarcia w Muzeum Historii Naturalnej od 10 rano do 18 po południu, ostatnie wejście na wystawę o 17:15 ale lepiej nie przychodzić tak późno bo można tam łatwo spędzić parę godzin - jest na co popatrzeć.

Ceny:

Dorośli – £12 z darowizną, £10.90 standardowy bilet

Dzieci (od 4 do 16 lat)  i bilety ulgowe (studenci oraz osoby od 60 lat)  – £6 z darowizną, £5.40 standardowy bilet

Rodzinne (max 2 dorosłych i 3 dzieci) - £33 z darowizną, £30 standardowy bilet.

Jeżeli kupujecie przez Internet to naliczają £1.5 opłaty za dokonanie rezerwacji. Wybiera się też godzinę wejścia na wystawę.

Dojazd: najbliższa stacja metra to South Kensington, linie metra District (zielona), Circle (żółta)i Piccadilly (granatowa). 

Wystawa po UK odwiedzi m.in takie miejsca:

Bristol w MShed: do 21 Luty 2014

Edinburgh w Narional Musuem of Scotland: od 17 marca do 1 czerwca

Newcastle w Centre for Life: do 2 Marca

Oxford w Oxford University Museum of Natural History: od 15 Czerwca do 15 Września  

Winchester w Winchester Discovery Centre: od 12 Czerwca do 21 Września

W Polsce w 2014 roku

Bielsko-Biała - Galeria Bielska BWA, ul. 3 Maja 11: od 5 Lutego do 2 Marca

Szczecin - Muzeum Narodowe, ul. Wały Chrobrego 3: od 6 do 30 Marca

Mińsk Mazowiecki - Muzeum Ziemi Mińskiej, ul. Okrzei 16: od 3 do 27 Kwietnia

Sopot - Państwowa Galeria Sztuki, Pl. Zdrojowy 2: od 30 Kwietnia do 27 Maja

Stalowa Wola - Muzeum Regionalne, ul. Sandomierska 1: od 1 do 29 Czerwca

Białowieża - Białowieski Park Narodowy, Park Pałacowy 5: od 4 do 29 Lipca

Szklarska Poręba - Karkonoski Park Narodowy, ul. Okrzei 28: od 2 do 31 Sierpnia

Jelenia Góra - Muzeum Przyrodnicze, ul. Cieplicka 11A: od 4 do 28 Września

Warszawa - Muzeum Ziemi PAN, Al. Na Skarpie 27: od 2 do 30 Października

Wrocław - Muzeum Miejskie, Ratusz/ul. Sukiennice 14/15: od 5 do 30 Listopada  

Bydgoszcz - Muzeum Okręgowe, ul. Grodzka 7-11: od 2 do 28 Grudnia

czwartek, 06 lutego 2014

Trochę was zaniedbałam drodzy czytelnicy, ale ostatnio graliśmy intensywnie w gry i jakoś ciągle mi brakowało czasu na pisanie, a i biurko nam się rozpadło i trzeba było uzbierać kasę na nowe. Ale teraz już jest, możemy sobie oboje siedzieć i nie ma już wymówki, aby nie pisać. Tematów się nazbierało: wystawy: kino, urlopy itp., ale jak to zwykle na początku roku zacznę od nowych cen w londyńskim transporcie.

Najpierw jednak wyjaśnię trochę terminologii, bo zawsze się pojawiają jakieś pytania w tej sprawie.

Londyn jest podzielony na 6 stref głównych (oraz na niektórych liniach są dodatkowe  strefy podmiejskie – proszę zerknąć na mapkę metra i sieci komunikacyjnej w Londynie) i cena opłaty za przejazd zależy od ilu i przez jaki strefy przejeżdżamy. Miasto ma różne rodzaje transportu: Tube (metro),  autobusy, DLR czyli Docklands Light Railway,  Tram (tramwaje) i National Rail (czyli koleje) oraz London Overground - też kolejka, która kiedyś nazywała się Silverlink.

TfL- skrót Transport for London.

Travelcard – Travelka to bilet wielokrotnego użycia i można go kupić na jeden dzień, tydzień, miesiąc i rok ( nie ma biletów weekendowych). Może to być papierowy bilet, albo można go mieć na karcie Oyster. Tavelka jednodniowa ma dwie opcje: Peak i Off Peak, jest dostępna tylko w wersji papierowej. Mamy więc Travelkę jednodniową w wersji Anytime – całodzienną, bo ważna jest przed 9:30 w tzw. Peak Time i jest przez to droższa oraz Day Off-Peak - czyli podróż się ma zacząć po 9:30 rano. Travelka jednodniowa jest ważna do 4:30  rano następnego dnia - tak żeby móc do domu wrócić nocnym autobusem.  Metro i koleje w większości zamierają w okolicy północy. Są plany, aby wprowadzić całodobowe metro i  od przyszłego roku na początek ma tak być w weekendy. Na Oysterce mamy tzw. Price Cap.

Travelka obejmuje: metro, autobusy (miejskie), tramwaje, DLR, overground, National Rail.  

 

Peak time - czyli godziny szczytu w transporcie - to czas w ciągu dnia, gdy jest największy tłok, bo ludzie jadą do pracy, szkoły a potem z pracy i szkoły itp. Peak time  to czas przed godziną 9:30 od poniedziałku do piątku oraz miedzy 16:00 a 19:00 dla opłat jednorazowych.

Off Peak -  to po godzinie 9:30, oraz weekendy i dni świąteczne.

W tym roku wprowadzono „małe” zmiany w sprzedawanych Travelkach jednodniowych Off Peak – otóż zlikwidowano papierowe Travelki Off Peak dla stref 1-2 i 1-4 ale Daily Price Cap na Oysterkach dla tych stref zachowano – to chyba po to, aby zmusić ludzi do używania Oysterek, albo uprościć rodzaje biletów bo w planach jest zamknięcie większości kas biletowych na stacjach metra. Jest tylko jedna Travelka Off Peak i kosztuje tyle samo na 1 co i na 1-6 stref – cena £8.90.

Karta Oyster – to taki plastikowy bilet wielokrotnego użytku, można mieć na niej Travelkę tygodniową, miesięczną i roczną albo można naładować sobie pieniądze i płacić za każdy przejazd -  nazywa się to „pay as you go” (karta przedpłacona). Jest to tanńsze niż płacenie gotówką w autobusie, czy kupowanie pojedynczego biletu na metro itp.

Karta Oyster jest wydawana za kaucją £5,  tu nic się nie zmieniło. Kaucja jest do odzyskania jak się tę kartę odda, a można to zrobić  na każdej stacji metra lub w puntach sprzedaży, które są oznaczone niebieskim symbolem tej karty (nawet ogłaszają, że można im ją wysłać pocztą i też to jakoś zorganizują) .

Używanie karty Oyster

Można jej używać w autobusach - dotykamy tylko raz żółtego czytnika przy kabinie kierowcy przy wsiadaniu. Natomiast w metrze, pociągach, DLR  i na Overgroundzie dotykamy czytnika przy wchodzeniu i wychodzeniu. Jest to ważne, bo jeżeli macie „pay as you go” nawet z wystraczającymi funduszami, a zapomnicie dotknąć czytnika przy wejściu, podczas kontroli inspektor potraktuje to jak jazdę na gapę. Natomiast jeżeli zapomnicie dotknąć przy wyjściu (np. gdy nie ma bramek) to automatycznie skasuje jak za całodzienną Travelkę. Autobusy to wyjątek – tylko raz.

Price Capping – to taki system na karcie Oyster, który powoduje, że nie zapłaci się  więcej używając Oysterki niż gdyby się kupiło papierową Travelkę. Koszt Daily Cap na Oysterce jest mniejszy niż dzienna Travelka, czyli jeżeli mieszkacie w Londynie, lub będziecie tu wracać, to warto jest zainwestować w tę kartę. Jest to też oczywiście intensywne zachęcanie ludzi do używania Oysterek. Oczywiście jest tu też opcjia Peak and Off Peak time.

Pozostawiono Daily Price Cap na wszystkie strefy i rodzaje na poziomie z ubiegłego roku. Dobrze że przynajmniej to się nie zmieniło.

Dzieci do lat 10 jeżdżą za darmo jeśli są pod opieką rodziców albo osoby dorosłej (do 4 dzieciaków na jednego dorosłego), a gdy mają same używać transportu można im wyrobić kartę Oyster dla dzieci, jest tu opłata administracyjna £10 i trzeba dostarczyć zdjęcie. Dobrze jest taką kartę wyrobić jeśli dzieciak wygląda na więcej niż 10 lat.

Dzieci 11-15 należy wyrobić Zip Oyster photocard, z nią mają dzieciaki darmowe przejazdy autobusami i tramwajami oraz „pay as you go” na dziecięcych taryfach w metrze, DLR, pociągach i Overgroundzie. Trzeba złożyć aplikację przez Internet lub na poczcie. Trzeba udowodnić wiek, można użyć paszportu, aktu urodzenia, dostarczyć fotkę oraz zapłacić £10 które to jest opłatą administracyjną i nie jest zwracane jeżeli aplikacja zostanie odrzucona.  Więcej szczegółów na stronie TfLu : 11-15 Zip Oyster photocard . Proszę potem kliknac na "How to Apply" i mamy dwie opcje "I live in London borough" oraz "I live outside London" ( to też dotyczy zagranicy, wybirera się miejsce odbioru i trzeba pokazać paszport dziecka z datą urodzenia. )

Są nadal w sprzedaży Dzienne Dziecięce Travelki w formie papierowej, w dwóch wersjach Peak (Anytime) i Off Peak. Cena takiej travelki zależy oczywiście od stref przez które chcemy jechać i tak np Peak (Anytime) strefy 1- 2 to £ 4.50 a na 1-3 i 1-4 to £5.70 na 1-6 to £8.50; w Off Peak natomiast koszt travelki na 1 czy 1-6 jest taki sam i wynosi £3.60. 

Uwaga na Koleji obowiązują inne zasady, darmowe przejazdy dla dzieci są tylko do 5 roku życia.

Studenci uczący się w Londynie mają prawo do zniżkowych biletów okresowych, ale trzeba byś studentem w akceptowanych placówkach – ich lista jest na stronie TfLu, oraz mieszkać w czasie studiowania w Londynie. Można sobie wyrobić kartę przez Internet wypełniając podanie (aplication form) dostarczając fotkę i dowód że jest się studentem – wydają to w placówkach edukacyjnych. Jest oczywiście opłata administracyjna £10, ale potem jest 30 % zniżki przy opłatach za Travelki okresowe.

Autobusy i Tramwaje dotykamy przy wsiadaniu żółtego czytnika w autobusie przy kabinie kierowcy, a przy tramwajach na przystanku tramwajowym. Na stacji Wimbledon jeśli jedziemy z tej stacji tramwajem trzeba dotknąć przy wejściu przez bramki  a potem także żółty czytnik na peronie ( jest to bowiem stacja gdzie można jechać także metrem i pociągiem, i chodzi o to, aby tylko skasowało za podróż tramwajem. Gdy jedziemy tramwajem do Wimbledonu to dotykamy czytnika na przystanku tramwajowym, z którego wyjeżdżamy, a potem tylko bramek na dworcu w Wimbledonie. Nie ma już w sprzedaży Dziennych Bus Passów, oraz tzw. Bus Saver tickets – karnetów, te ostatnie można nadal używać jeżeli ma się ich jakiś zapas. Tygodniowe, miesięczne i roczne Bus Passy są tylko na Kartach Oyster, papierowych już nie wydają.

W komunikacji miejskiej autobusowej nie ma podziału na strefy, Travelka pozwala na podróżowanie we wszystkich sterfach autobusami komunikacji miejskiej oznaczonymi znaczkiem Transport for London.

Uwaga od 6 lipca nie będzie można płacić w autobusach gotówką.

Opłata jednorazowa za przejazd autobusem to teraz: gotówką - £2.40 utrzymano cenę zeszłoroczną; natomiast podniesiono o 5 pensów opłatę Oysteką i teraz to jest £1.45; Daily Price Cap jak w ubiegłym roku £4.40. Tygodniowy Bus Pass (tylko dostępny na Oysterce) to £20.20. Jeżeli płacicie gotówką w autobusie to lepiej mieć odliczone pieniądze, bo kierowcy nie zawsze będą mieli wydać. Można płacić też kartami kredytowymi bezdotykowymi – i kasuje jak za użycie Oysterki.

Doładowanie Karty Oyster

Można to uczynić w każdym punkcie sprzedaży oznaczonym niebieskim symbolem Oyster, w kasie na każdej stacji metra i w automatach, także na dworcach kolejowych. Sprzedawcy mogą nam też powiedzieć ile mamy na karcie. Gdy podajemy kartę mówimy np. ile chcemy doładować funtów jeżeli używa się „pay as you go” - albo gdy chcemy tygodniową lub miesięczną Travelkę na Karcie Oyster to mówimy na ile czasu, na ile stref, i od kiedy ma zacząć działać. W automatach jest instrukcja jak to zrobić po polsku, ( w końcu nasz język jest na drugim miejscu)  i jest to dość proste.

Najpierw dotykamy żółtego czytnika kartą Oyster, tu pojawiają się opcje co chcemy zrobić : „pay as you go” , czy kupić Travelkę.

Opcja „pay as you go” pozwala na doładowanie pieniędzy, wybieramy z opcji na ekranie ile chcemy doładować, płacimy gotówką lub kartą i uwaga jeszcze raz dotykamy czytnika kartą Oyster aby ją zaktualizować – jest to ważne. Potem możecie jeszcze raz dotknąć czytnika i sprawdzić ile macie i czy zadziałało, na wszelki wypadek wciśnijcie „guzik” aby wydało też dowód wpłaty-doładowania.

Druga opcja Travelka – na tydzień i na miesiąc, do miesięcznej należy zarejestrować kartę aby ją chronić. Do tygodniowej nie trzeba tego robić. Wciskamy więc na ekranie, np. że chcemy tygodniową (7 dniową) i na ile stref i od kiedy ma być ważna – płacimy i znów dotykamy żółtego czytnika aby kartę zaktualizować. Można też doładować kartę przez Internet na stronie TfLu.

Przykładowe opłaty gotówka a Karta Oyster w systemie „pay as you go”

Strefa

Opłata gotówką

Oyster „pay as you go”

Peak

Off Peak

Peak Price Cap

Off Peak Price Cap

1

£4.70

£2.20

£2.20

£8.40

£7.00

1-2

£4.70

£2.80

£2.20

£8.40

£7.00

1-3

£4.70

£3.20

£2.70

£10.60

£7.70

1-4

£5.70

£3.80

£2.70

£10.60

£7.70

1-5

£5.70

£4.60

£3.00

£15.80

£8.50

1-6

£5.70

£5.00

£3.00

£15.80

£8.50

2-3

£4.70

£1.60

£1.50

£10.60

£7.70

2-6

£5.70

£2.70

£1.50

£15.80

£8.50

 

Przykłady opłat za Travelki okresowe (Anytime and Day Off Peak – tylko papierowe; Tygodniowe i dłuższe mogą być na Oysterce)

Travelka

Strefa

Day Anytime

Day Off Peak

Tygodniowa

Miesięczna

roczna

1 i 1-2

£9.00

£8.90

£31.40

£120.60

£1256

1-3

£11.40

£8.90

£36.80

£141.00

£1472

1-4

£11.40

£8.90

£45.00

£172.80

£1800

1-5

£17.00

£8.90

£53.40

£205.10

£2136

1-6

£17.00

£8.90

£57.20

£219.70

£2288

2-3

£11.40

£8.90

£23.60

£90.70

£944

2-6

£17.00

£8.90

£39,20

£150.60

£1568

Wpisy na rok 2015  bo nie udało się zmieścić w jednym tutaj

http://imigrantka.blox.pl/2015/01/Transport-w-Londynie-na-rok-2015-cz-1.html

i tutaj http://imigrantka.blox.pl/2015/01/Transport-w-Londynie-na-rok-2015-cz-2.html

 

 

Najczęściej zadawane pytania:

  • Co się bardziej opłaca Travelka czy Oysterka? To naprawdę zależy jakie macie plany, czy jest to urlop, czy tu chcecie zamieszkać, czy to jest jeden pobyt, itp. Musicie popatrzeć na ceny i sami zdecydować bo ja nie jestem tego w stanie za was zrobić. Czasem opłaca się zainwestować w Oysterkę a czasem nie.
  • Jak dojechać z … do… ? Podaje linki do mapek metra i kolei, proszę tam sprawdzić. Na stronie TfLu jest też specjalna strona „Journey planner „ na której to można sobie dokładnie sprawdzić podając różne wiadomości np. stacje metra, nazwy atrakcji turystycznej, a najlepszym sposobem jest podanie kodu pocztowego.
  • Hotele – najlepsze strony, których sama używam podróżując po Wielkiej Brytanii to Tripadvisor, expedia proszę tam zajrzeć.
Flag Counter