środa, 15 lutego 2012

Jak co roku w ogrodach botanicznych w Kew Gardens w Londynie prezentowana jest wystawa kwiatów tropikalnych. Gwiazdami tej wystawy jak zawsze są piękne, tajemnicze i tak różnorodne orchidee.

Wystawa będzie trwać do 3 Marca 2012 roku a wstęp na nią jest wliczony w cenę biletu do Ogrodów Botanicznych. Mieści się ona w Princess of Wales Conservatory (Szklarni Księżnej Walii).

Godziny otwarcia ogrodów:

Codziennie od 9:30 do 17:00.

Ceny (do końca Marca)

Dorośli – £13.90

Ulgowe (studenci z legitymacją, emeryci po 60-tce) – £11.90

Dzieci do 17 roku życia muszą być z osobą dorosłą – ZA DARMO

Oto parę fotek z wyprawy w krainę storczyków i nie tylko.



kompozycja kwiatowa na wystawie kwiatów tropikalnych w Kew Gardens

Kompozycja kwiatowa.

kwiaty tropikalne, Anthurium

Anthurium na niebiesko

las z orchidei w Kew Gardens

małe i duże

białe orchidee, storczyki

White Phalaenopsis

białe orchidee, storczyki

białe orchidee, storczyki, Kew Gardens

białe orchidee, storczyki, Kew Gardens

bukiet, białe storczyki, orchidee

kwiaty tropikalne, orchidea, storczyk

Phalaenopsis

orchidea, storczyk, Kew Gardens

biało różowe

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Phalaenopsis nakrapiany

orchidea, storczyk, Kew Gardens

można się przestraszyć

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

żółte

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Soft Pink Phalaenopsis - Delikatny różowy

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Phalaenopsis

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Phalaenopsis był chyba najpopularniejszy bo tyle było różnie ubarwionych rodzajów.

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Veined Phalaenopsis

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Ale były i inne.

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Zygopetalum

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Miltonia różowa

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Miltonia biała

orchidea, storczyk, Kew Gardens

nie wiadomo gdzie dół a góra.

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Paphiopedilum ale ja go nazwałam Brodatym

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Oncidium a wygląda jak kobieta w sukni balowej

orchidea, storczyk, Kew Gardens

Cymbidium w różnych postaciach

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

orchidea, storczyk, Kew Gardens

i to by było na tyle...

Wpis o wystawie w roku 2013

piątek, 10 lutego 2012

 

Jest to film akcji o dość popularnej tematyce oto mamy, bowiem niesłużenie skazanego za kradzież diamentu Nicka Cassidy (Sam Worthington – „Avatar” „Terminator 4 Salvation” „Clash of the Titans”), który postanawia dowieść swojej niewinności. Robi to jednak w bardzo oryginalny sposób, wprowadza się do hotelu, którego właścicielem jest David Englander (Ed Harris) człowiek, który go wrobił, zjada luksusowy posiłek, homary itp. pisze list pożegnalny, wyłazi przez okno i staje na parapecie. Oczywiście jakiś przypadkowy przechodzień, a zwykle jest to starsza kobieta o sokolim wzroku - go tam wypatruje i alarmuje krzykiem całą ulicę.

man on a ledge, sam worthington, film

Zjeżdża się policja, straż pożarna, którzy mają za zadanie go uratować, a przede wszystkim zabezpieczyć teren żeby nikomu on nie spadł na głowę. Nick żąda zmiany negocjatora z Jacka (Edward Burns) na ładną blondynkę Lydię Mercer (Elizabeth Banks), która teraz przechodzi kryzys, bo jej ostatnie negocjacje ze „skoczkiem” skończyły się tragicznie. Potem dojeżdża jeszcze odział specjalny, bo sprawa robi się poważna - Nick uciekł z więzienia.

Elizabeth Banks, man on the ledge, lydia mercer

Tymczasem w dole zbiera się tłum gapiów, w ruch wchodzą telefony komórkowe, ludzie zaczynają skandować „- skacz-„ i oczywiście pojawia się wszędobylska i żądna krwi dziennikarka ze swoim kamerzystą. Po drugiej stronie ulicy wróg numer jeden naszego głównego bohatera zbiera się do konferencji prasowej, aby ukazać światu swój nowy projekt a tu taki kłopot i zamieszanie.

man on a ledge, Jamie Bell, Genesis Rodriguez

Gdy Nick sprytnie zagaduje negocjatorkę i skupia uwagę na sobie, jego brat Joey (Jamie Bell „Billiy Elliot”, „Defiance”,”The Eagle” ) z dziewczyną Angie (Genesis Rodriguez) wprowadzają do akcji drugą warstwę planu mającego udowodnić niewinność brata. Nick twierdzi, że diament „the monarch” nigdy nie opuścił rąk Davida Englandera i że to było oszustwo ubezpieczeniowe, a pieniądze jakie dostał od agencji ubezpieczającej pozwoliły mu wyjść z kryzysu a Nick stał się kozłem ofiarnym. Gdy on stoi na krawędzie jego brat szuka diamentu wartego 40 milionów dolarów. Pojawiają się też wątki o skorumpowanych policjantach, bo jakby było inaczej muszą być źli i dobrzy stróże prawa.

Można by powiedzieć, że takie wątki już były np. w filmie „Negocjator” czy nawet „Fugitive” (Ścigany), ale ten film się dobrze ogląda, są momenty grozy i śmiechu a aktorzy dobrze się sprawdzili w swoich rolach a zwłaszcza duet Bell - Rodriguez - bardzo udany. Film trzyma trochę w napięciu i kibicujemy braciom w ich dążeniu do pokonania chciwego drania, jakim jest biznesmen David Englander. Kiedy już prawie wszystko się wyjaśniło jeszcze nam dokładają jak to się mówi tu na wyspach „icing on the cake” i zakończenie jest słodkie, ale nie przesłodzone. Dobre kino akcji i przystojny aktor w roli głównej, pokonane zło - czego wymagać więcej? Polecam.

Fotki ze zbiorów Press Association.



czwartek, 09 lutego 2012

Wystawa ta prezentuje zwycięskie prace 21-pierwszej edycji konkursu „Wildlife Photographer of the Year”, a tematem jej jest oczywiście dzika przyroda. Jest to bardzo prestiżowy konkurs i co roku wpływają na niego dziesiątki tysięcy zdjęć (41 tyś. w tym roku) i biorą udział tysiące fotografów z całego świata. Jest on podzielony na 17 kategorii tematycznych oraz wiekowych dla juniorów. Prace nagrodzone i wyróżnione można zobaczyć w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie do 11 marca, ale jest ona także na objeździe po Polsce (lista miast i dat na końcu wpisu).

Konkurs ten ma ścisłe zasady, zdjęcia mają być naturalne, zwierzęta nie mogą w ich wyniku cierpieć i nie mogą być ustawiane. Manipulacja faktami też jest zabroniona, a nad przestrzeganiem tych reguł czuwają całe stada sędziów. Parę lat temu, gdy okazało się, że na jednym ze zdjęć występuje tresowany wilk, autorowi odebrano nagrodę. Jest to bardzo ciekawa wystawa, a zdjęcia są w bardzo dużym formacie, ładnie wyeksponowane i zachwycają. Ukazują piękno natury, ciekawe zachowania zwierząt, przybliżają nam tajemnice życia na naszej planecie i utrwalają ulotne piękno świata, który nas otacza.

Prace na tej wystawie to mieszanka profesjonalistów i amatorów oraz młodych adeptów sztuki chwytania i utrwalania obrazów, kiedyś było to na kliszy, dziś na kartach pamięci aparatów cyfrowych. Inny warsztat, ale pasja ta sama, a efekty imponujące - przypominają nam jak piękna i bogata w życie jest nasza planeta. Wielu znanych fotografów przyrodniczych zaczynało właśnie w tym konkursie i tu rozpoczynała się ich droga ku sławie.

Przyznaje się specjalną nagrodę imienia Erica Hoskinga dla młodych fotografów ( od 18 do 26 roku), a jej celem jest zachęcenie do tego hobby i promocja nowych talentów. Ten rok okazał się niezwykle bogaty w zgłoszenia w tej kategorii.

Konkurs jest organizowany przez Muzeum Historii Naturalnej oraz Magazyn BBC Wildlife, a sponsorem była w tym roku firma Veolia Environmental Services – mieszkający w Londynie i na wyspach co najmniej raz w tygodniu widzą jej logo na wielkich ciężarówkach zbierających odpady i surowce wtórne z ulic miast i miasteczek. Firma ta twierdzi, że w ten sposób stara się podkreślić bogactwo i różnorodność przyrody, a także dołożyć swoją cegiełkę do dzieła ochrony środowiska.

Zdjęć na tej wystawie jest ponad 100, ja wybrałam parę i mam nadzieję, że one was zachęcą do odwiedzenia muzeum w Londynie czy innych sal wystawowych w Polsce. Fotografie podzielone są na kategorie: Zachowanie Ptaków, Ssaków, innych zwierząt, Biało – Czarna Przyroda, Portrety Zwierząt, Świat Podwodny, Piękno Roślin i Grzybów, Zwierzęta w swoim środowisku, Dzikie Zakątki, Dzikie życie w mieście oraz Nagroda dla młodych Fotografów Dzikiej Przyrody. W każdej kategorii są zwycięzcy, dalsze miejsca i rekomendacje oraz wyróżnienia czasem człowiek się zastanawia dlaczego to, a nie inne zdjęcie wygrało, bo wszystkie zadziwiają.

big foot, peter delaney, słoń, elephant,

W kategorii Biało-czarna Przyroda zwyciężyło zdjęcie stopy słonia „Big Foot” wykonane przez Petera Delaney z Irlandii. Jest ono zachwycające zwłaszcza jak przeczyta się o tym jak doszło do zrobienia tego zdjęcia. Od początku nic mu się nie układało, było zimno, siedział przy wodopoju w rezerwacie Mapungubwe, na dodatek zapomniał obiektywu szerokokątnego i termosu z kawą. Był bardzo zirytowany, a tu nadeszły sobie słonie. Siedział 20 metrów od nich, gdy one sobie piły wodę i bawiły się beztrosko, a on mógł tylko pstrykać zbliżenia. Dopiero po chwili zaskoczył, że może uchwycić niesamowite detale, cienie itp. Stwierdził, że czasem ograniczenie w sprzęcie dają szanse na ujawnienie się kreatywności. I tak mamy zdjęcie stopy słonia, na którym widać fałdki, włoski, zrogowaciały naskórek – zdjęcie pierwsza klasa. Niesamowite.

szympansy, sleeping infant,

W zachwyt wprowadziło mnie zdjęcie Xaviera Ortegi z Hiszpanii pt „Sleeping infant”. Dostał on za nie specjalne wyróżnienie. Zdjęcie to pokazuje malutkiego szympansika, śpiącego sobie spokojnie w objęciach swojej mamy. Zdjęcie zostało wykonane z Parku Narodowym w Tanzanii, w górach Mahale, gdzie Xavier śledził je przez kilka godzin. Szympansy tolerowały go, a on starając się ich nie spłoszyć, obserwował ich zachowanie. To zdjęcie jest jego ulubionym, bo jest swojskie i przedstawia zachowania i emocje tak nam bliskie. Maluszek sobie smacznie śpi przytulony do matki, bezbronny, ufny i bezpieczny w jej ramionach. Może śnie o bananach. Zachowanie takie, jak to na zdjęciu przypomina, że jesteśmy kuzynami, a fakt, że ewolucja dała nam większy mózg, powinien skłaniać raczej do ratowania ich świata, niż go niszczenia. Urocze.

pelikany, przyroda, dzioby, lunge feed

W kategorii Portretów ujęło mnie zdjęcie Bence’a Mate węgierskiego fotografa pt. „Lunge feeding”. Jest to przeuroczy portret zbiorowy pelikanów z jeziora Kerkini w Grecji. Rybacy podkarmiają pelikany, które tak się do tego przyzwyczaiły, że wręcz się tego domagają. Bence, aby uzyskać takie zdjęcie skonstruował specjalną pływającą platformę z rybim okiem w obudowie do zdjęć podwodnych. Sam siedział w łódce w odległości 10 metrów i zdalnie tym wszystkim operował. Jak mówi nie mógł uwierzyć, gdy kilka z pelikanów rzuciło się na raz, gdy rybacy rzucili im ochłapy i tak zgodnie w totalnej koordynacji otworzyły dzioby. Szalenie zabawne.

makak, małpka, tiny warm up,

Kategoria imienia Geralda Durrella dla zagrożonych gatunków, ukazuje okazy ujęte na Czerwonej Liście IUCN – są to zwierzęta zagrożone lub na progu wyginięcia, a celem tej wystawy jest zwrócenie na ten problem uwagi wśród szerszej publiczności. W tej kategorii moją uwagę przykuło zdjęcie francuskiego fotografa Cyrila Ruoso pt. „Tiny warm up”. Ta urocza małpka z rodziny makakowatych „Rokselana „ ( Qinling golden snub nosed monkey) siedzi sobie na gałązce skulona, przyciskając zmarznięte łapki do brzuszka. To prześliczne zwierzątko żyje m. in. Chinach, żywi się liśćmi, korą, pędami i pąkami roślin oraz porostami i jest gatunkiem zagrożonym, a ten podgatunek szczególnie zostało ich około 4000 bardzo mało. Sama słodycz.

ostrygojady, ptaki, oystercatcher, pester power

Chodziliśmy po tej wystawie, a ja zaczęłam marudzić dlaczego nie ma tu naszych, a tu mnie moja druga połowa pociągnęła za rękaw i stanęliśmy przed polskim zdjęciem, potem jeszcze jedno się znalazło. W kategorii Młodzi Fotografowie dla osób do 17 roku życia zwyciężył Mateusz Piesiak i jego zdjęcie „Pester Power”, przedstawiające dwa ostrygojady, usiłujące zjeść jedną ostrygę. Mateusz rozpoczął swoją przygodę z fotografią w wieku 6 lat i fotografowanie ptaków stało się jego pasją. Jak mówi to jego hobby, pozwala mu się wyrwać z miasta i dostarcza niezapomnianych wrażeń, w tym przypadku, tak był zajęty pstrykaniem kolejnych ujęć, że nie zwrócił uwagi na przypływ i dopiero, kiedy kolejna mocna fala go zalała, zdał sobie sprawę z upływającego czasu. Gratuluję z całego serca i mam nadzieję, że zobaczymy jego prace w kolejnych edycjach konkursu.

Wyróżnienie otrzymał także w kategorii młodzieżowej (15-17 lat) Damian Bednarz za urocze zdjęcie zamglonych Pienin - „A New Dawn”. Zdjęcie jest bardzo tajemnicze, snujące się mgły i pojawiające się wierzchołki drzew. Brawo i prosimy o jeszcze więcej.

Chodziliśmy po wystawie i przyglądaliśmy się zdjęciom i miejscom, a niektóre z nich były jak z bajki, np. „Celestail arch „ Stephane’a Vettera- gdzie mamy niebo nad doliną Creux du Van, tajemniczy horyzont z Drogą Mleczną, czy „Moonlight over Aloba” w Afryce ze starożytnymi skałami i rozgwieżdżonym niebem. Niektóre po prostu zapierają dech w piersiach i też byśmy chcieli tam pojechać i to na własne oczy zobaczyć. Niektórzy fotografowie są tylko raz, ale niektórzy się powtarzają i można ich rozpoznać, bo mają charakterystyczny styl lub podejście do tematu. Marc McCormak zrobił dwa zdjęcia błękitnego Humbaka jedno zdobyło wyróżnienie w Porteretach Zwierzęcych, a drugie w kategorii Creative Vision of Nature (fotografia konceptualna w której zwracano uwagę na oryginalne i zadziwiające ukazanie przyrody także z elementami abstrakcyjnymi). „Migaloo the Magnificent” to zdjęcie wykonane z helikoptera i jest kontynuacją historii białego humbaka, płynącego sobie spokojnie na tereny godowe w okolicach Australii. O ile w portretach mamy białego kolosa wynurzającego się z wody jak góra lodowa, to tu pod powierzchnią oceanu przemyka nam delikatny, akwamarynowy cień – zachwycające.

Jest tu tyle interesujących zdjęć do zobaczenia, że trzeba poświęcić temu parę godzin, bo jest na co popatrzeć.

Wystawa jest w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Najbliższa stacja metra to South Kensington, linie metra District (zielona), Circle (żółta)i Piccadilly (granatowa).  

Wystawa będzie tu do 11 Marca 2012 roku, godziny otwarcia od 10:00 do 17:50. (ostatnie wejście na godzinę przed zamknięciem).

Ceny: (z darowizną)

Dorośli: £9

Dzieci i Ulgowe: £4.50

Rodzinny: £24

Wystawę zwycięskich prac można też zobaczyć w Polsce, więc jeżeli pojawi się ona w mieście blisko was zachęcam do wypadu na tę interesującą ekspozycję prac fotografów z całego świata.

Wystawa jeździ po Wielkiej Brytanii, więc warto się rozejrzeć czy nie ma jej w waszej okolicy, oto parę przystanków na trasie objazdowej.

Brystol City Museum and Art. Gallery do 12 marca 2012

Basingstoke w Hampshire w Willis Museum do 3 marca 2012

Cardiff w National Museum Wales od 16 czerwca do 9 września 2012

Halifax w Bankfield Museum od 15 września do 25 listopada 2012

Lincoln w Usher Gallery od 1 kwietnia do 30 czerwca 2012

Luton Stockwood Discovery Centre od 22 września 2012 do 5 stycznia 2013

Oxford w Science Oxford do 11 marca 2012

Twigworth, Gloucester w Nature in Art do 17 marca 2012

 

Pełne kalendarium wystaw w Polsce:

Wschowa – Muzeum Ziemi Wschowskiej, Plac Zamkowy 2: od 5 do 29 stycznia 2012

Bytom - Muzeum Górnośląskie, Pl. Jana III Sobieskiego: od 2 do 26 lutego 2012

Szczecin - Muzeum Narodowe, ul. Wały Chrobrego 3: od 2 do 28 marca 2012

Bielsko-Biała - Galeria Bielska BWA, ul. 3 Maja 11: od 2 do 29 kwietnia 2012

Szklarska Poręba - Karkonoski Park Narodowy, ul. Okrzei 28: od 3 do 29 maja 2012

Łódź - Miejska Galeria Sztuki, ul. Piotrkowska 113: od 2 czerwca do 1 lipca 2012

Jelenia Góra - Muzeum Przyrodnicze, ul. Wolności 268: od 6 do 29 lipca 2012

Zakopane - Tatrzański Park Narodowy, ul. Chałubińskiego 42: od 3 do 29 sierpnia 2012

Olsztyn - BWA Galeria Sztuki, Aleja Piłsudskiego 38: od 3 do 30 września 2012

Warszawa - Muzeum Ziemi PAN, Al. Na Skarpie 27: od 2 do 28 października 2012

Wrocław - Muzeum Miejskie, Ratusz/ul. Sukiennice 14/15: od 6 do 29 listopada 2012

Bydgoszcz - Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego, ul. Grodzka 7-11: od 5 do 30 grudnia 2012

Wpis jest ilustrowany materiałami udostępnionymi przez dział prasowy Muzeum Historii Naturalnej w Londynie.



piątek, 03 lutego 2012

XXI wiek i na ekrany trafia czarno-biały, niemy film i odnosi sukces, podoba się publiczności i zdobywa nagrody - dlaczego?

Fabuła filmu jest prosta, jedna gwiazda upada, druga wschodzi, a wszystko to na tle przełomu, jakim było wprowadzenie do filmu dźwięku. Niby banalna historia, ale przyciąga i czasem łezka się kręci w oku. Oto poznajemy głównego bohatera George’a Valentin ( wspaniała rola Jeana Dujardin) w czasie premiery nowego filmu „A Russian Affair”. Pierwsza scena to kwintesencja jego postawy przez cały film, gdy torturowany odpowiada swoim prześladowcom, że nie będzie mówił – oczywiście jest to ukazane napisami i gestami, bo film jest niemy. Główny bohater to, artysta, który lubi pokazywać to, co robi najlepiej, gwiazdor, który żyje dla oklasków i jest na nie łasy jak dziecko na cukierki. Pokazuje swoje emocje gestami, mimiką i gra całym ciałem. Jest uwielbiany, toteż przed kinem czekają na niego tłumy fotoreporterów i wielbicielek. Jedna z nich przez przypadek wpada na niego i odbywa się mała gra. Pstrykają flesze, a następnego dnia są oni na pierwszej stronie gazet z pytaniem, „Kim jest ta dziewczyna?”. I tak Peppy Miller (urocza Berenice Bejo) postanawia zostać aktorką, pojawia się na przesłuchaniu dla statystów w wytwórni filmowej Kinograph. Ponieważ umie tańczyć, dostaje się na plan i rozpoczyna swoją karierę z pomocą Valentina. Gdy ona pnie się do góry, on spada w dół, bo oto nadchodzi kino mówione, w które on nie chce uwierzyć.

Film jest czarno-biały i niemy, a nieliczne dialogi pojawiają się we wstawkach jak w klasycznym niemym filmie przedwojennym. Brak tylko zarysowań na taśmie i byłby to relikt z tamtych czasów. Mimo że mało jest słów, to jednak nie mamy kłopotu z odgadnięciem, o co chodzi. Emocje ukazane gestami, mową ciała a także ujęciami kamery wystarczają do zrozumienia, co jest grane. Ten film w pewnym sensie przypomina nam, jak bardzo wizualny jest to gatunek sztuki, i choć teraz na ekranie królują o wiele lepsze i bardziej skomplikowane efekty specjalne, to tu mamy powrót do korzeni sztuki filmowej. Obraz jest tu głównym nośnikiem a słowo mówione wydaje się być tylko późniejszym dodatkiem. Oczywiście dźwięk był obecny w kinie w postaci orkiestry lub człowieka z pianinem, którzy podkładali muzyczne tło do obrazu, a tworzyło to niezapomnianą całość. Teraz słowa na ekranie są wszechobecne i wydawałoby się, że niemożliwe jest ich usunięcie. Dla niektórych seriali telewizyjnych to podstawa – nieme brazylijskie seriale – to po prostu nie do wyobrażenia. Ten film bez dialogów mówionych nie jest filmem uboższym, brak słów wypowiadanych przez aktorów nie jest wadą czy brakiem w przekazie, a wręcz odwrotnie czyni całe przedsięwzięcie bogatszym w emocje i pobudza naszą wyobraźnię.

Jest to dobry, solidny film z banalną historią opowiedzianą w tak niebanalny sposób, że pod koniec człowiek prawie ociera łzy i chciałby bić brawo. Reżyser Michel Hazanavicius, wspaniała obsada aktorska wspomniani już główni bohaterowie, ale także John Goodman, jako Al. Zimmer - producent i właściciel studia filmowego oraz James Cromwell, jako Clifton szofer George’a. Szkoda, że nie ma Oskarów dla zwierzaków, bo pies (Uggie) na niego zasłużył.

Dobrze się ten film ogląda zachęcam do wyprawy do kina.



21:27, edyta1972 , Film
Link Komentarze (2) »
Flag Counter