Blog > Komentarze do wpisu

Picasso – rok 1932, miłość, sława, tragedia - relacja z wystawy

 

Znów poszliśmy się ukulturalniać i tym razem na wystawę do Tate Modern o Picassie. Nie jestem wielbicielką sztuki nowoczesnej, wolę tzw. starych mistrzów, więc może nie będzie to zbyt neutralna relacja. Nie jest to jedyna wystawa tego malarza, na której byłam, chyba prawie 10 lat temu Galeria Narodowa miała wystawę „Chalenging the Past” i muszę przyznać, że lepiej wspominam tamtą.

Wybrano rok 1932,  bo miał on być przełomowy dla malarza, który właśnie wkroczył w 50 rok swojego życia. W tym roku w lutym jego obraz „La Coiffure” z 1905 roku został sprzedany na aukcji za rekordową sumę  56 tysięcy franków. W czerwcu tego roku zorganizował wystawę retrospektywną swoich obrazów. Picasso wydaje się być w momencie, gdy nie wie co ze sobą zrobić w sensie artystycznym, szuka inspiracji, szuka nowych trendów itp. Ma żonę i syna, ale w jego życiu jest tajemnicza kochanka – 22-letnia Marie-Therese Walter.

Wystawa jest zorganizowana miesiącami i pokazane są wybrane obrazy z danego miesiąca, które są z pewnych względów szczególne.  Są krótkie notki wyjaśniające, co się wydarzyło artystycznie w danych miesiącach oraz w życiu Picassa i są obrazy to ilustrujące. Mamy też zdjęcia rodzinne, studyjne , fotografie posiadłości w Normandii, rachunki, listy i artykuły o artyście, katalogi z wystaw.

Nie byłam jednak tą wystawą zachwycona. Brakowało mi wielu rzeczy, np. kwestia wspomnianej już rekordowej sumy za jego obraz, fajnie by było, gdyby napisano dla porównania jakie były koszty życia w tym czasie, np. cena samochodu, cena bochenka chleba, butelki wina, przeciętna miesięczna pensja, coś do czego można by się było odnieść. Znalazłam różne strony i wyszło mi, że za te pieniądze można było kupić 2 konie lub 9 krów, wykwalifikowany rzemieślnik pracowałby na to przez 1969 dni, w dzisiejszej walucie było by to około 30tys funtów lub 37 tyś Euro. ( użyłam tych stron: https://www.insee.fr/fr/information/2417794 , i http://www.nationalarchives.gov.uk/currency-converter/#currency-result  https://www.paper-dragon.com/1939/exchange.html )

Trzeba jednak tego malarza podziwiać, bo z biednego imigranta stał się on ikoną malarstwa XX wieku, której nieźle się powodziło. W 1930 roku kupił sobie zameczek w Normandii w Boisgeloup, miał limuzynę z szoferem. Mój ukochany wspomniał, że ci biedni malarze, których ja lubię, to często ledwo przędli, mieli tabuny asystentów, malowali jeden obraz miesiącami, a ten tu smarował obraz za obrazem i dobrze na tym wychodził, miał sławę i pieniądze już za życia.

W pierwszym pomieszczeniu mamy obrazy jeszcze ze świąt Bożego Narodzenia roku poprzedniego. Co to musiały być za urocze święta, skoro mamy taki obraz jak  „Woman with Dagger” (Kobietę ze sztyletem), jak to opisują - surrealistyczna wizja kobiety zabijającej swoją rywalkę. Obraz ten ma symbolizować mocno nadwyrężone emocjonalnie małżeństwo z Olgą,. W tym samy dniu Pablo namalował portret kobiety w czerwonym fotelu, której twarz została zastąpiona sercem. To jego sekretna kochanka Marie-Therese Walter. Musiał być w niej naprawdę zakochany, bo stwierdził że „w sumie rzeczy to jest tylko miłość. Cokolwiek to może być.”

Początek roku to zawsze taki trochę nowy start no i Picasso zabrał się do roboty, bo w czerwcu miał przedstawić wystawę retrospektywną. Mamy tu serię portretów kobiety w fotelu, modelką była tajemniczy nowa kobieta w życiu artysty. Malowana z pamięci, bo ich romans był utrzymywany w tajemnicy. I tak mamy wizję kobietę w fotelu, dominuje tu ten czerwony, kobiety czytającej, muzykującej  ( kobieta z mandoliną), śpiącej i śniącej o czymś.


Reading, La Lecture 2 Stycznia 1992


Young Woman with Mandolin, Jeune Fille a la mandoline, 10 stycznia 1932.

Kształty kobiece są raczej symboliczne, rozmyte, przekształcają się z jednego w drugi, czasem nie wiadomo gdzie się kończy mebel, a zaczyna ciało, ale można w większości dostrzec główne atrybuty Marie Therese – jej nos i obcięte na pazia blond włosy.

Najwięcej ludzi się skupiało przed obrazem


The Dream, Le Reve, 24 Styczeń 1932

W tym obrazie mamy znów kobietę w czerwonym fotelu śpiącą sobie , tło mamy ciemne z geometrycznym motywem i podzielona na dwie części twarz , co staje się jego dość częstym zabiegiem artystycznym. Górna część to po prostu męski członek i nie jest to jedyny taki element na tej wystawie. Można się tu dopatrzeć męskich narządów w różnych miejscach na różnych obrazach i rzeźbach. Podobno chodzi tu o wyrażenie pragnienia pokonania separacji seksualnej.

W pewnym momencie mój ukochany stwierdził, że z niego to był taki trochę erotoman, który to gawędził pędzlem. Pokiwałam głową stojąc przed kolejnym obrazem.

W tych pomieszczeniach spodobał mi się obraz


Still Life at the Window, Nature morte a la fenetre, 18 styczeń 1932

Chyba dlatego, że jest taki spokojny, przy tych innych niezmiernie kolorowych nawet wypada trochę blado.

Chodziliśmy po tym pokoju i po chwili do mnie trafiło, że te obrazy przypominają mi plakaty - są płaskie. W tym towarzystwie bardzo się wyróżniały te które miały trochę głębi, a zostały namalowane na ciemnym tle.


Seated woman in a Red Armchair, Femme assie dans un fauteuil fouge, 30 styczeń 1932

Zameczek w Boisgeloup to była jego oaza, ucieczka od życia w mieście, tu miał dużo miejsca i powrócił do rzeźby, tu też obfotografował jego sztukę francusko-wegierski fotograf Brassai.


Bust of a Woman, Buste de gemme 1931 

Na początku marca mamy list jednego z marszandów sztuki (Daniela-Henryka Kahweilera) do poety, wielbiciela malarstwa Picassa M. Leirisa (Leirsa twierdził, że malarstwo padło, a Picasso to jedyny który może je reanimować). Daniel-Henryk nie był wielkim fanem Pabla, ale w owym liście jest jego nowymi obrazami zachwycony i przyznaje swojemu przyjacielowi rację w sprawie stanu malarstwa. Stwierdza on, że te obrazy


Nude in Black Armchair, Nu au fauteuil noi


i Nude, Green Leaves and Bust , Femme nue, feuilles et buste, 8 marca 1932

wydają się być namalowane przez satyra, który właśnie zabił kobietę. Dalej pisze, że to nie jest kubizm, ani  naturalizm, że jest to bez żadnej malarskiej sztuczki, ale że jest to bardzo żywe, erotyczne, przesycone erotyzmem giganta. ( no i wychodzi na to, że jednak erotoman i mój kochany to miał rację i nadaje się na marszanda sztuki). Następnie Daniel-Henry stwierdza, że to najlepsze co wyprodukował artysta w ostatnim czasie i dodał, że Pablo wspominał parę dni wcześniej, że chciałby malować jak ślepiec.

Obrazy te mi się podobały, ta sama modelka i ten sam kwiatek, ale w oczy rzuca się ta czarność, naprawdę kolory lepiej wychodzą na tym czarnym tle.

Z tego okresu pochodzi też

Girl before a Mirror, Jeune Fille devant au miroir, 14 marca 1932

temat odbicia dość popularny w sztuce, który ja bardzo lubię.

W drugiej połowie marca artysta eksploruje ciemne strony podświadomości i pojawia się więcej abstrakcyjnych wersji kobiecego ciała. Jego wieloletni marchand P Rosenberg odmawia wystawienia ich w swojej galerii, stwierdzając, że „nie chce mieć w swojej galerii żadnych odbytów”.

Woman on the Beach, nu sur la plage 28 marca 1932

Kwiecień i maj to intensyfikacja pracy przed zbliżającą się wystawą retrospektywną i fascynacja ośmiornicami. Inspiracje podobno są we wczesnych dokumentalnych filmach Jeana Painleve, inne to japońska erotyka „shunga” i XIX malarz i rysownik Hokusai. 

Reclining Nude, memme nue couchee, 2 kwietnia 1932

Może to nawet trafne porównanie do kobiety, bo jesteśmy jak te ośmiornice, złapiemy, omamimy, przyssiemy się mackami i nie chcemy puścić.

Moją uwagę przykuł mały obrazek przedstawiający Boisegelup w deszczu z tęczą, bo był taki znów inny i pastelowy i radosny.


View of Boisegeloup 

W czerwcu nadeszła jego wystawa retrospektywna, taka wystawa za życia artysty to było coś niecodziennego. Picasso zdecydował się mieć całkowitą kontrolę nad doborem obrazów i wyglądem wystawy. Na pytanie jak ją przygotuje odpowiedział prowokująco – źle. Artysta pomieszał obrazy z różnych okresów swojego życia, nie dał dat, te tegoroczne rozprowadził wśród wcześniejszych, bo sztuka nie ma ani przeszłości ani przyszłości. Po tej wystawie jasne było, że w jego życiu pojawiła się nowa muza, chociaż dominujące miejsce zostało przeznaczone dla portretów jego rodziny i autoportretu z okresu tzw. Niebieskiego

 

Na otwarciu wystawy w Galeries Georges Petit zebrała się śmietanka towarzyska Paryża, ale zabrakło samego artysty który poszedł sobie w tym czasie do kina. Ciekawa jestem, na jaki poszedł film. Wystawa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, wielu kolekcjonerów potraciło fortuny w czasie słynnego kryzysu i nie byli jeszcze gotowi na nowe nabytki.

Po wystawie Pablo nakupił płócien i pojechał do zameczku w Boisegeloup i malował znów nagie kobiety na plaży i w fotelach.

 

Reclining Nude, Nue couche, 19 czerwca 1932

Pablo także dużo szkicuje i tu mi się spodobał duży pełnometrażowy szkic


 Woman with Flower Writing, Femme a la fleur ecrivant, kwieceń 1932

Jest taki oszczędny w kresce taki minimalistyczny, a tak dużo przedstawia. Pablo stwierdza, że linia idzie w ślad za emocjami.

Potem wraca do swojego ulubionego tematu nagiej kobiety w fotelu i znów mamy ulubioną modelkę i chyba jednak ulubiony czerwony fotel z metalowymi ornamentami na obiciu. Zdjęcie rentgenowskie tego obrazu zdradza nam, że nie było żadnego szkicu przygotowawczego, a całość została prawdopodobnie wykonana w ciągu jednej szybkiej sesji malarskiej. Miał po prostu wenę twórczą i musiał to przelać jak najszybciej na płótno.

 

Nude Woman in a Red Armchair, Femme nuedans un fauteuil rouge, 27 lipca 1932

Co w tym obrazie jest genialne to to,  że mamy dwa wizerunki tej samej kobiety, jeden to profil, drugi to pełna twarz, a oba są tak wpasowane w siebie że tworzą całość. Muszę się przyznać, że im więcej na ten obraz patrzę tym bardziej on mi się podoba.

Jesień to czas gdy Picasso jest znów w swoim surrealistycznym żywiole. Wtedy też wyjeżdża do Zurichu na swoją wystawę w Kunsthouse. Psychiatra Karol Gustaw Jung napisał artykuł w którym stwierdza, że Picasso na problemy psychiczne i że podejrzewa on u niego schizofrenie.

Po powrocie do domu Pablo zaczął pracować nad serią wariacji na temat ołtarza Grunewalda  „Isenheim Alterpiece” przedstawiającego ukrzyżowanie. Jest ich dużo, są różne formy rysunku i malowane biało-czarne. Te ostatnie przypominają mi trochę to, co robiliśmy w szkole na plastyce, gdy używając świec, tuszu i czegoś do zdrapywania.

The Crucifixion, La Crucifixion, 19 września 1932

Pod koniec tej wystawy zauważyłam inny mały obrazek, ale przykuł moją uwagę bardziej niż wielkie płótna.


Composition with Butterfly, Composition au papillon, 15 września 1932

Breton w czasopiśmie “Minotaur” w eseju „Picasso in his Element” porównuje to dzieło właśnie do ukrzyżowania, zwracając uwagę na dwie figury i motyla permanentnie tkwiącego w śmierci. Liść i motyl tworzą opowieść o niewinności ukrywającej okrucieństwo. Według niego jest to także ukazanie związku Picassa ze światem zewnętrznym, jego badanie wielkiej niewiadomej, punktu w którym artysta styka się ze światem.

Na wystawie pełno było koneserów (czytaj snobów) Picassa, którzy chcąc zaimponować towarzyszącym im paniom, głośno chrząkali i wydawali inne odgłosy.

Na tej wystawie niewiele się nauczyłam, mój kochany kupił katalog i to niezłe źródło informacji.  Często obrazy były tylko podpisane i tyle, choć parę interesujących rzeczy było na audioguidzie, zwłaszcza kuratorów mówiących o technikach malarskich. On się nieźle napracował, aby te niektóre obrazy wyglądały na niedomalowane. To było ciekawe, ale jeżeli ktoś nie zapłacił dodatkowo za to, to tylko mógł chodzić i podziwiać.

Niedopracowana trochę i zmarnowana szansa na intersującą wystawę. Za mało o tym co się w tym roku wydarzyło, a działo się działo np. Hitler dostał obywatelstwo niemieckie, Amelia Earhart  jako pierwsza kobieta przeleciała samotnie prze Atlantyk, zabawka „yo-yo” została zarejestrowana, na ekrany trafił pierwszy film w technikolorze Walt Disneya „Flower and Trees”, Tate Galery została otworzona w Londynie, o tym i innym można się dowiedzieć z katalogu, ale nie z wystawy. Macie tu obrazy i zachwycajcie się takie odniosłam wrażenie. Na samym końcu katalogu była informacja, że cena wstępu na wystawę w Zurichu to 1.50 franka, cena katalogu to 5 franków a obejrzało ją około 34 tysięcy ludzi, z tego płacących było 14 tysięcy.

Podobały mi się cytaty na ścianach, zwłaszcza jeden „The work that  one does is a way of keeping a diary” ( Praca jaką wykonujemy jest naszym pamiętnikiem).

Wystawa jest w Tate Modern do 9 września.

Ceny biletów dość wygórowane

Dorośli £22

Ulgowe : £20.

Wpis jest ilustrowany materiałami prasowymi Tate Modern i własnymi zdjęciami, bo można było na tej wystawie robić zdjęcia.

wtorek, 04 września 2018, edyta1972

Polecane wpisy

Flag Counter