Blog > Komentarze do wpisu

Celtowie - sztuka i tożsamość - notatki z wystawy cz. 2

Oto część druga notatek z wystawy.

Część pierwsza jest tu: Celtowie  - sztuka i tożsamość - notatki z wystawycz 1 

 

W kolejnych gablotach przyglądamy się jak Celtowie i sztuka celtycka ulegały wpływom politycznym i kulturowym imperium rzymskiego, innych ludów napływających na ich tereny, nowej chrześcijańskiej religii.

 

Celts hadrians wall bowl ©Tullie House Museum Carlisle

Dekoracja emalią stała się specjalnością w Brytanii na początku pierwszego tysiąclecia oraz w okresie panowanie rzymskiego. Pojawia się ceramika rzymska dekorowana w sposób tubylczy. Mamy tu emaliowane naczynie z Ilam, z reliefem wymieniającym nazwy fortów po zachodniej stronie Muru Hadriana wraz z inskrypcją właściciela lub wytwórcy. Być może była to pamiątka z pobytu na Murze, być może wykonana dla żołnierza rzymskiego.  Dekoracja to kolorowy fryz, typowo celtycki motyw triskelionu (motyw trójnożny – trykwetr – złożony z trzech jednakowych elementów: ramion, spiral, meandrów). Po głębszym przyjrzeniu się dostrzegamy drugą interpretacją motyw klasycznego  „vine-scroll”  - ornamentu kartuszowo-zwijanego. To naczynie ilustruje połączenie stylów podbitego i najeźdźcy.


Hunterston brooch © National Museums Scotland, Edinburgh

Prawdziwe cudeńko to ta brosza z Hunterston. Biżuteria ta została wykonana ze srebra, złota i bursztynu, jej średnica to 12.2 cm.,  a długość szpili to 13.1cm. Datowana na 650-750 AD, została znaleziona na polu przez dwóch robotników w 1830 roku. Brosza jest srebrna, ale została ozdobiona złotym filigranem, drobne złote kuleczki tworzą fantastyczne poplątane stwory. Najbardziej interesujący element znajduje się na tyle tej ozdoby , mamy tu bowiem inskrypcję pochodzącą z X wieku, wyskrobaną runami stwierdzając że właścicielką jest Maelbrigte (gaelickie imię tłumaczone jako służka św. Brigidy).

Hunterston brooch © National Museums Scotland, Edinburgh

Brosza ta, to także przykład nowej sytuacji politycznej na wyspach. Wiemy, że po upadku Rzymu na tereny Brytanii dotarli Anglosasi, tworząc królestwa w południowej części. Taki typ broszki, znany jako celtycki lub penannular i pseudopennular, były charakterystyczne dla północy i zachodu Wysp, ale brak przerwy w podstawie broszy cechuje wyroby z Irlandii. Styl zdobienia natomiast wskazuje właśnie na warsztat anglosaski.

Mamy tu Chrześcijańskie imię zapisane runami Wikingów, na broszce zrobionej dla celtyckiego arystokraty, w anglosaskim warsztacie złotniczym. Niezła kombinacja.


St Chad gospel the Chapter of Lichfield Cathedral

To połączenie kulturowo-społeczne miało odzwierciedlenie w sztuce, nowy styl wyłonił się z tego pomieszania ludności i idei, nazwany on został Insular Fusion. Motywem przewodnim były spirale, węzły itp…, które  stały się znakiem rozpoznawczym w sztuce iluminacji manuskryptów wczesnochrześcijańskich tzw. celtyckiego kościoła ( Book of Durrow 650-700AD, St Chad Gospel 700-800AD, Gospel of St Matthew in the Lindisfarne Gospels  720AD ….)

 

Monifieth Cross 700-800AD © National Museums Scotland, Edinburgh

To kolejny przykład tego stylu, krzyż chrześcijański pokryty celtyckimi motywami dekoracyjnymi za pomocą jednej ciągłej linii splątanej tak, że można dostać oczopląsu. Rozmiar sugeruje, że był to krzyż nagrobny, a po drugiej stronie mamy piktyjskie  symbole oraz postać noszącą dużą brosze penannularną – atrybut wysokiego statusu społecznego.

Krzyż z Tully Lough  © National Museum of Ireland

Kolejny przykład tego stylu mieszanego, to rzadki przypadek zachowanego z tego okresu krzyża procesyjnego. Krzyż jest drewniany pokryty brązową koszulką, bardzo bogato zdobioną. Mamy tu spirale, zdobione guzy i postać ludzką otoczoną stworami.

Krzyż z Tully Lough  © National Museum of Ireland

Queen Mary’s Harp © National Museums Scotland, Edinburgh

Ten zabytek to XV-wieczny instrument muzyczny – harfa, jedna z trzech najstarszych zachowanych gaelickich harf. Nazywa bierze się stąd, że był to dar od królowej Szkotów Marii dla Beatrix Gardyn of Banchory, była ona przekazywana w rodzinie Robertsonów z Lude. Wiemy też, że syn Lady Gardyn miał wśród domowników w 1588 roku Antoniego McEwan McChlaiser (syn harfiarza). Ostatni harfiarz grający na tym instrumencie to John Robertson z Lude, zmarły w 1789 roku. Harfa została wykonana około 1450 roku w Argyll w Południowo-zachodniej Szkocji. Zrobiona z drewna i mosiądzu, wysokość 81.2 cm szerokość 51 cm. Znów patrzą na nas dziwne stwory: gryf, ryby, poplątane linie i roślinopodobne motywy z wplątanymi w to elementami chrześcijańskimi. Odkryto ślady farby - cynobru (vermillion – chińska czerwień), więc instrument ten musiał wyglądać jeszcze bardzie niesamowicie, gdy bard po posiłku zasiadał do gry w holu oświetlonym świecami i pochodniami  i śpiewał tęskne pieśni o przeszłości.

Celtowie zniknęli, ale ich duch przetrwał i został ponownie odkryty najpierw przez historyków, jak Geogre Buchanan, który w 1582 roku zidentyfikował starożytne plemiona Bretonów, Piktów i Celtów. Potem pojawiają się inne opracowania, sięgające do tekstów antycznych m.in. Juliusza Cezara. Pojawiają się fantastyczne teorie, że pierwszy Brytowie pochodzili od Fenicjan.  Potem w XVIII  stuleciu W. Stukeley przypisał Stonehenge i Avebury właśnie Celtom, określając miejsca te jako celtyckie świątynie.

Celtowie, druidzi, bardowie stają się tak popularni, że pojawiają się słynne „Pieśni Osjana”. Tak mocno wbiły się one w ludzką wyobraźnie, że nawet gdy prawda wyszła na jaw, nie osłabiły one fascynacji celtycką przeszłością. Popularne stają się ozdoby inspirowane stylem celtyckim, a celtyckie motywy przenikają do malarstwa. Dobrym przykładem jest obraz Johna Duncana „Riders of the Sidhe”. Mamy tu broń celtycką, końskie rogate czapki, tarczę w stylu tej z Battersea. Obraz przedstawia cztery skarby  Tuatha De Danann, nadprzyrodzonego bóstwa Irlandzkiego, a mamy tu  naczynie w rękach kobiety - to legendarny kociołek z Dagda, miecz z Nuada, włócznia z Lugh i kamień przeznaczenia Liath Faill.

© Dundee City Council (Dundee's Art Galleries and Museums)


Odżywają celtyccy herosi - Tewdig Mawr, Cuchulain, Caractacus i najsłynniejsza z nich Boadicea, która na rydwanie, (raczej rzymskim), mknie na wprost Big Bena. Obecnie Celtyckie tradycje otaczają nas i nawet pewnie z tego sobie nie zdajemy sprawy. Ja mam pierścionek, kupiony w sklepie z pamiątkami w Avebury, właśnie z motywem celtyckiego węzła, a większość z nas zna małego, ale bardzo zaradnego Celta o dużym sercu, którego przyjaciel z kolei ma wielkie rozmiary, olbrzymie mięśnie i ogrom siły, choć tyci móżdżek pełen dobroci – o kim mowa ? O Asteriksie i Obeliksie oczywiście. 

Wystawa przygotowana przez Muzeum Brytyjskie była otwarta do 31 stycznia 2016 w Londynie, potem jedzie do Szkocji do Muzeum Narodowego w Edynburgu i tam będzie można ją zobaczyć od 10 marca do 25 września 2016 roku.

Edynburg ceny i godziny otwarcia od 10 do 17.

Dorośli - £10 (bez darowizny £9)

Ulgowe (np.:studenci, seniorzy po 60tce) - £8 (bez darowizny £7.20)

Dzieci (12-15 lat) - £6.50 (bez darowizny £5.85)

Dzieci do 12 lat – za darmo.

Polecam, bo jest to uczta dla oczu i duszy.

czwartek, 04 lutego 2016, edyta1972

Polecane wpisy

Flag Counter