Blog > Komentarze do wpisu

“Wildlife photographer of the year” edycja 23 - relacja z wystawy konkursowej

 

To już trzecia edycja tej wystawy, na której byliśmy, wygląda na to, że chodzenie na tę wystawę stało się naszą tradycją. Relacje z poprzednich edycji znajdziecie tu „Przyroda w fotografii wystawa konkursowa edycja 22” oraz „ Przyroda w fotografii wystawa konkursowa”. Początki tej wystawy były skromne, bowiem na pierwszy konkurs w 1965 roku nadesłano 500 zdjęć, na tę 23 już edycję wpłynęło 43 000 zgłoszeń z 96 krajów, zwiększyła się także liczba kategorii - w pierwszej edycji było ich tylko 3, a teraz można powiedzieć, że jest ich 17. Konkurs jest organizowany przez Muzeum Historii Naturalnej i BBC i jest otwarty dla wszystkich, zgłoszenia są przyjmowane od grudnia do lutego, a potem panele sędziowskie muszą zdecydować o nagrodach. Kategorie są takie same każdego roku i tak znów mamy: Portrety Zwierząt, Królestwo Roślin, Czarno-biała przyroda, Zachowania: - Ssaków, -Ptaków, Zwierząt zimnokrwistych, Dzikie Zakątki, Dzikie życie w mieście, Świat podwodny, Kreatywna Wizja Przyrody, Zwierzęta w swoim naturalny środowisku, nagroda Geralda Durella promująca zagrożone gatunki zwierząt, nagroda dla młodych fotografów im Erica Hostinga za portfolio artystyczne, nagroda foto-dziennikarska, kategoria dla młodzików i dzieci, i tzw. „Świat w naszych rękach”- która ma ukazywać wpływ człowieka na środowisko naturalne. Nie zawsze zgadzaliśmy się z decyzjami jurorów, ale tak to już jest, że każdy ma swoje opinie, ale wiele zdjęć nas znów zachwyciło i gorąco Was namawiam do zobaczenia tej wystawy. W Londynie jest ona do 23 marca 2014 roku w Muzeum Historii Naturalnej, ale jak każdego roku będzie ona objeżdżać, UK i zawita też do Polski, miejcie wiec oczy i uszy szeroko otwarte.

Jak co roku otrzymałam od muzealnej agencji prasowej 5 zdjęć promocyjnych i znów bardzo było trudno wybrać, bo jak już wybrałam to nagle inne mi się spodobało i musiałam poprosić mojego ukochanego o podjęcie męskiej decyzji.


 © Peter Delaney "Showdown"

Pierwsze zdjęcie do prezentacji wybraliśmy z kategorii Portrety Zwierzęce, nie była jednak to fotka zwycięska, zajęła drugie miejsce, ale nam się bardziej spodobała. Zatytułowana została „Showdown” a jej autorem jest Peter Delaney (to stały chyba uczestnik konkursowy bo jego nazwisko obiło już nam się o uszy). Zdjęcie zostało zrobione przy wodopoju w Parku Kgalagadi, gdzie nad padliną zebrały się sępy. Ma taką atmosferę westernu, pojedynku o poranku lub zachodzie słońca. Oto jeden z ptaszków przybiera pozycję, nastroszył piórka i zaraz wkroczy do akcji. Pochylona głowa, dziób gotowy do ataku, wzrok wbity w cel, którego my nie widzimy, ale prawie słyszymy ten dźwięk i zaraz kusz nas zacznie drapać w gardle i gryźć w oczy. Super moment, genialne uchwycenie – dla nas to było zwycięskie zdjęcie.

W tej kategorii na drugim miejscu były dwa zdjęcia i to drugie też było urocze zdjęcie Hannesa Lochnera (Curiosity and the cat) , któremu udało się zaintrygować lwicę i podeszła ona do aparatu z taką ciekawską minką na pyszczku i patrzy się na nas wielkimi oczami. Chciało by się powiedzieć : „ Jakie ty masz wielkie łapy, jakie ty masz wielkie oczy, jaki ty masz wielki nos, a potem to już tylko chyba jakie ty masz wielkie zęby….”

Ta kategoria okazała się naszą ulubioną, bowiem aż trzy fotki wybraliśmy do ilustracji tego wpisu.

Kolejna zdjęcie autorstwa Douglasa Seiferta „ Travelling companions”  najlepiej to chyba przetłumaczyć jako „ podróżnicy”. Na zdjęciu mamy kawałek wielkiego diugonia (piersiopławka) i dwie małe młode rybki z gatunku Golden Trevally (ghathandon speciousus) – nie mam pojęcia jak się nazywają po naszemu.

 ©Douglas Seifert "Traveling Companions"

Jest to zdjęcie pełne spokoju i dostojeństwa, olbrzym na niebieskim tle z dwoma maleństwami płynącymi mu przed nosem. Piękno, cisza, bezruch, choć jest to zdjęcie w ruchu, aż ściska nas w sercu, gdy się dowiadujemy, że ten uroczy zwierzak tak tajemniczo i lekko uśmiechnięty jest na liście gatunków zagrożonych. Muszę się przyznać, że długo chyba stałam przed tym zdjęciem i nie mogłam się od niego oderwać i teraz też wpatrują się w nie z pewną tęsknotą za … sama nie wiem, czym i wydaje mi się, że słyszę lekki szum fal.

 „ Eye of a toad” (oko ropuchy), to kolejne zdjęcie z tej kategorii, które mi się spodobało, a zostało zrobione przez rodaka Łukasza Bożyckiego. Warszawiak spędził parę godzin stojąc w sadzawce bez ruchu, robiąc zdjęcia ropuchom. Nie jest to może najwdzięczniejszy temat, ale jak zobaczycie to zdjęcie to zmienicie zdanie. Jest ono tajemnicze i dramatyczne. Niesamowitej atmosfery dodają zachodzące słońce odbijające się w sadzawce i oku ropuchy, które wydają się płonąć. Ten mały płaz wygląda tu groźnie i majestatycznie pół zanurzony w pomarańczowej wodzie i nie wiadomo czy sobie odpoczywa, czy szykuje się do ataku. Oto pogromczyni much, przyczajona, cierpliwie czekająca na odpowiedni moment. Piękne zdjęcie, nie trzeba jechać do egzotycznych krajów, aby osiągnąć ciekawy rezultat, potrzeba wyobraźni, cierpliwości i odrobiny szczęścia.

 ©Łukasz Bożycki "Eye of the toad" 

Kolejna fotografia, która zrobiła na nas duże wrażenie to zdjęcie Siergieja Gorshkova „ The Cauldron”, zwycięzca w kategorii „Dzikie Zakątki”.  To zdjęcie naprawdę trzeba zobaczyć w dużym formacie, jest to przytłaczający pokaz siły natury, momentu zniszczenia i tworzenia, piękna i grozy. Na zdjęciu mamy wulkan gorący, plujący lawą, dymiący w odległej krainie, na końcu świata zwanym Kamczatką. Na około mróz około -40 °C a tu z wulkanu spływa rzeka ognia, a w sercu wulkanu tryska sobie fontanna lawy. To trzeba mieć szczęście, aby coś takiego zobaczyć, sfotografować i nie ucierpieć na zdrowiu. Autor wisiał w otwartych drzwiach helikoptera przypięty dla „bezpieczeństwa” i pstrykał zdjęcia, no i efekt jest niesamowity.

 

 ©Sergey Gorshkov "The cauldron" 

Ostatnie z wybranej piątki to wyróżniona fotografia Michaela „Nicka” Nicholsona zatytułowana „Sharing a shower” w kategorii „ Zwierzęta w swoim naturalnym środowisku”. Oto mamy dwa lwy w deszczu, a ich pyszczki wyrażają jakby tu powiedzieć taki trochę niesmak, bo ta woda jest mokra, i kapie i siąpi, i wpada w oczy, i grzywa mokra i nie wygląda już tak groźnie i majestatycznie i…. Choć ta woda zdrowia doda i życie uratuje w klimacie i środowisku, w jakim te zwierzaki żyją to jednak sam opad deszczu może być trochę uciążliwy. Znów trzeba mieć kupę szczęścia, aby coś takiego uchwycić.



 ©Michael 'Nick' Nichols "Sharing a shower"

Ciekawych, uroczych, interesujących zdjęć na tej wystawie jest dużo i choć jak co roku przy niektórych myśleliśmy – dlaczego ono dostało nagrodę to jednak jak co roku wyszliśmy z niej zachwyceni. Bo oto Uge Fuertes Sanz pokazał nam bajkowy krajobraz z drzewami kołczanowymi (The magical kokerbooms), a zdjęcie Steve’a Race’a „True Love” świetnie się nadaje na kartę Walentynkową – oto mamy przytulające się głuptaki, na szyi samiczki girlanda z kwiatów  - urocze po prostu. W kategorii „Zachowania – Ssaki„ moment, gdy miś upolował rybkę w strumyku jest po prostu porażający. Valter Bernardeschi uchwycił niedźwiadka z rybką z pyszczku potrząsającego na boki, woda chlapie na prawo i lewo, a z rybki wycieka ikra i rozpryskuje się jak czerwone korale po zdjęciu. Potem stajemy oko w oko, nos w nos z wielkim żółwiem uwiecznionym przez Luisa Javiera Sandovala, a jeszcze „lodowa Aurora” Ellen Anon, krokodylek Jordi Chias Pujol, a potem „magiczne grzybki” Agorastosa Papatsanisa i wiele, wiele innych. Polecam wam tę wystawę, bo przybliża ona nie tylko odległy i egzotyczny świat, ale i ten, co jest o parę kroków od naszych drzwi.

Godziny otwarcia w Muzeum Historii Naturalnej od 10 rano do 18 po południu, ostatnie wejście na wystawę o 17:15 ale lepiej nie przychodzić tak późno bo można tam łatwo spędzić parę godzin - jest na co popatrzeć.

Ceny:

Dorośli – £12 z darowizną, £10.90 standardowy bilet

Dzieci (od 4 do 16 lat)  i bilety ulgowe (studenci oraz osoby od 60 lat)  – £6 z darowizną, £5.40 standardowy bilet

Rodzinne (max 2 dorosłych i 3 dzieci) - £33 z darowizną, £30 standardowy bilet.

Jeżeli kupujecie przez Internet to naliczają £1.5 opłaty za dokonanie rezerwacji. Wybiera się też godzinę wejścia na wystawę.

Dojazd: najbliższa stacja metra to South Kensington, linie metra District (zielona), Circle (żółta)i Piccadilly (granatowa). 

Wystawa po UK odwiedzi m.in takie miejsca:

Bristol w MShed: do 21 Luty 2014

Edinburgh w Narional Musuem of Scotland: od 17 marca do 1 czerwca

Newcastle w Centre for Life: do 2 Marca

Oxford w Oxford University Museum of Natural History: od 15 Czerwca do 15 Września  

Winchester w Winchester Discovery Centre: od 12 Czerwca do 21 Września

W Polsce w 2014 roku

Bielsko-Biała - Galeria Bielska BWA, ul. 3 Maja 11: od 5 Lutego do 2 Marca

Szczecin - Muzeum Narodowe, ul. Wały Chrobrego 3: od 6 do 30 Marca

Mińsk Mazowiecki - Muzeum Ziemi Mińskiej, ul. Okrzei 16: od 3 do 27 Kwietnia

Sopot - Państwowa Galeria Sztuki, Pl. Zdrojowy 2: od 30 Kwietnia do 27 Maja

Stalowa Wola - Muzeum Regionalne, ul. Sandomierska 1: od 1 do 29 Czerwca

Białowieża - Białowieski Park Narodowy, Park Pałacowy 5: od 4 do 29 Lipca

Szklarska Poręba - Karkonoski Park Narodowy, ul. Okrzei 28: od 2 do 31 Sierpnia

Jelenia Góra - Muzeum Przyrodnicze, ul. Cieplicka 11A: od 4 do 28 Września

Warszawa - Muzeum Ziemi PAN, Al. Na Skarpie 27: od 2 do 30 Października

Wrocław - Muzeum Miejskie, Ratusz/ul. Sukiennice 14/15: od 5 do 30 Listopada  

Bydgoszcz - Muzeum Okręgowe, ul. Grodzka 7-11: od 2 do 28 Grudnia

poniedziałek, 17 lutego 2014, edyta1972

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Ertu, *.dsl.dynamic.simnet.is
2014/02/17 22:44:22
Dzieki za ten interesujacy wpis, poczulem sie jakbym tam byl :)
-
Gość: pysson, *.range86-180.btcentralplus.com
2014/02/18 01:49:09
Ty się nie poczuwaj, tyllko przyjeżdżaj.
A najlepiej wyślij swoje fotki na konkurs - nagrodę przepijemy razem :)
-
2014/03/14 14:57:49
Wspaniały wpis, aż kusi tam pojechać:)
-
Gość: Joanna F, 193.93.68.*
2014/03/18 19:49:57
Pozdrowienia z Lublina - u nas tak piękne zdjęcia są tylko w internecie...;)
Flag Counter