Blog > Komentarze do wpisu

The Master of Bruges - fikcja historyczna Terencea Morgana

Kupiłam tę książkę z dwóch powodów, była w specjalnej ofercie i akcja miała się dziać w średniowieczu a na dodatek bohaterem był artysta malarz.

Autor Terence Morgan były nauczyciel angielskiego, redaktor i dziennikarz, autor książek edukacyjnych dla dzieci tym razem wyprodukował opowieść dla dorosłych, sprytnie umieszczoną w bardzo burzliwych czasach Wojny Róż w Anglii choć akcja głównie dzieje się w Niderlandach. W powieści tej mieszają się postacie fikcyjne z prawdziwymi, wydarzenia historyczne z hipotezami, domysłami i aluzjami.

Głównym bohaterem i zarazem narratorem tej opowieści jest artysta malarz Hans Memling żyjący w latach 1430 -1494 jest to obecnie mało znany twórca, choć za życia cieszył się uznaniem i dorobił się znacznego majątku. Poznajemy, jako asystenta innego słynnego mistrza średniowiecznego malarstwa flamandzkiego Rogiera van der Weyden, artysty o wielkim kunszcie i wybuchowym temperamencie. Memling towarzyszy mu do pałacu następcy tronu książęcego Burgundii Charlesa (Karola) hrabiego Chorolais i tam poznaję jego córkę Marię Burgundzką – wtedy dziecko jeszcze, ale już osóbkę o silnym charakterze. Staje ona jeszcze parokrotnie nad drodze naszego malarza, jako dorastająca dziewczyna samotna i jako kobieta następczyni tronu książęcego Burgundzkiego, która musi wybrać między obowiązkiem wobec rodziny i tradycji a swoim szczęściem i uczuciem do naszego bohatera. Księżniczka zakochała się w malarzu  tak przynajmniej sugeruje autor, a uczucie to narodziło się w czasie długich godzin w czasie, których Maria pozowała do kolejnych obrazów zamawianych przez jej ojca i innych sponsorów. T. Morgan twierdzi, że to ona była wzorem dla postaci kobiecych głównie Najświętszej Panny i rzeczywiście jak się patrzy na jego obrazy to wydaje się, że była to jedna modelka.

Hans Memling wiedzie bardzo burzliwe życie i tak oto przybliża on nam najważniejsze wydarzenia epoki, w której żył. Oto pewnego dnia do jego skromnego domu puka angielski kupiec Cakkeston, którego artysta poznał parę lat wcześniej i prosi o schronienie dla swoich przyjaciół Neda i Dicka Plantów dwóch braci i ich towarzyszy wygnania. Memling przez przypadek przysłuchuje się ich rozmowie dotyczącej planów na przyszłość. Dość szybko można się domyślić, że nie są to zwykli ludzie a bracia królewscy z Domu Yorków (Edward i Richard Plantagenet), którzy właśnie znaleźli się pod wozem i musieli uchodzić z kraju. Sama postać Cakkestona pojawia się wielokrotnie i kiedy mistrz Memling przebywa w Londynie spotykamy go ponownie i jest on tam właścicielem pierwszej drukarni w Anglii, potem pojawia się w tekście, jako Caxton i ma asystenta Wynkyna – o nich pisałam przy okazji wpisu o kościele St Bride.

Memling był świadkiem bitwy pod Nancy w styczniu 1477 roku, pomagał w identyfikacji zwłok Księcia Burgundii Karola Śmiałego (Charles the Bold). Jest także obecny przy śmierci jego córki Marii Burgundzkiej w czasie jej wypadku na polowaniu. W czasie wyprawy do Londynu spotyka starych znajomych i zostaje opiekunem i nauczycielem książąt w czasie ich pobytu w Londyńskiej Wieży (Tower of London), kiedy to byli oni pod protekcją swojego wuja Richarda (Ryszarda III) i zostaje wplątany w jedną z większych tajemnic średniowiecza.

Autor prezentuje nam punkt widzenia przychylny hipotezie stojącej po stronie Richarda twierdząc, że nie był on taki zły jak go się portretuje. Zamknął młodego króla i jego brata w Wieży Londyńskiej dla ich własnego dobra, a poza tym wcale nie chciał być królem i zagarnął koronę, aby ochronić syna swojego królewskiego brata. Memling jest tam, gdy rozgrywa się dramat zaginięcia obu chłopców i udaje mu się szczęśliwie uratować jednego z nich.

Jest tu motyw polski otóż jeden z jego obrazów Sąd Ostateczny namalowany dla kaplicy we Florencji ufundowanej przez bankiera Portinari został zagrabiony przez okręt na usługach Hanzy i znalazł się w Gdańsku gdzie można go teraz podziwiać w Muzeum Narodowym.  Dzięki panowie korsarze.

Od czasu do czasu mamy interesujące krótkie rozdziały traktujące o sztuce i roli artysty. Można dysputować teorie autora i drobne nieścisłości historyczne, ale jest to generalnie ciekawa powieść osadzona w niezwykle burzliwym okresie, przybliżająca wydarzenia historyczne odległego średniowiecza i ukazująca je zwłaszcza te dotyczące Książąt w Tower z innego punktu widzenia, zgodnie, bowiem z mottem na okładce historia jest kwestią perspektywy.

poniedziałek, 14 listopada 2011, edyta1972

Polecane wpisy

Komentarze
2011/11/22 10:43:16
Dzięki za tak ciekawe streszczenie... jest bardzo zachecające!
-
2011/11/23 20:45:02
Nie wiem czy jest polska wersja, mam nadzieje że ktoś to przetłumczył lub będzie tłumaczył.
Pozdrawiam Białowieżę :)
-
Gość: LadyMary, *.dynamic.chello.pl
2013/04/18 13:46:01
Opis brzmi tak zachęcająco, że sama bym chętnie przetłumaczyła (jeśli nikt jeszcze dotąd tego nie zrobił). :)
-
2013/04/19 13:51:04
Lady Mary - sproboj a nuz widelec nikt tego nie zrobil :)
-
Gość: LadyMary, *.dynamic.chello.pl
2013/04/19 15:55:49
No dobra - przetłumaczę. Ale czy ktoś to wyda?
-
2013/04/20 09:09:09
popytaj :)
-
Gość: LadyMary, *.dynamic.chello.pl
2013/04/20 18:11:01
Bogiem a prawdą, to nawet nie wiem kogo i gdzie. :) Aczkolwiek bardzo bym chciała.
Nic to... Na razie załadowałam "Masterem" Kindla i przystępuję do lektury. :D
Flag Counter