Blog > Komentarze do wpisu

Cukiernia pod Amorem – Zajezierscy

 

cukiernia pod amorem, zajezierscy, gutowska-adamczyk

Kupiłam tę książką, bo mnie do niej zachęciła okładka no i miałam dość z tego powodu duże oczekiwania. Powieść się czyta przyjemnie, choć na początku mnie trochę irytowało to przeskakiwanie czasowo przestrzenne, ale potem już się przyzwyczaiłam i nawet mi się te ponad czasowe powiązania podobały. Akcja dzieje się w Gutowie i okolicach w latach 90tych XX wieku i 60tycz i 90tych XIX wieku w rodzinach arystokratycznych, chłopskich i środowisku rzemieślniczym czy biznesowym, jak kto woli. Oto na rynku w owym mieście w czasie wykopalisk archeologicznych zostaje odkopany podziemny tunel a w nim ciało kobiety z bardzo starym pierścieniem na ręce. Opowieść o tym pierścieniu jest związana z rodziną obecnego właściciela tytułowej Cukierni pod Amorem i powoli odkrywamy tajemnice trzech rodzin z nim związanych. Oto poznajemy Barbarę Zajezierską z domu Sokołowską i jej życie i małżeństwo z melancholicznym Henrykiem, jej radości, smutki i tajemnice, jej synową Adę i jej siostry Bysławskie, Zuzannę trochę „czarownicę” mamkę Tomasza Zajezierskiego i jej córkę Mariannę, oraz żyjącego w czasach współczesnych Waldemara Hrycia mistrza cukiernika i jego córkę Igę jak starają się pozbierać po wylewie jego matki. Losy ich są splątane ze sobą i pełne romansu, miłości, nieszczęścia, trwogi i dramatów oraz sekretów duszy i ciała.

Co szczególnie podobało mi się w tej powieści to nacisk na życie codzienne, domowe dramaty i prywatne tragedie, szczęście i radości, mity i lokalne legendy, dla których wielka historia była tylko tłem. Zmagania z trudami prowadzenia gospodarki domowej i dworskiej, nowinki techniczne, moda, małżeństwa, bale i polowania a szczególnie zwyczaje i obyczaje na dworach i po za nimi były wystawione na plan pierwszy. Losy bohaterów mnie przyciągnęły i już zamówiłam sobie część drugą i wiem, że będę czekać na następną z niecierpliwością. Chcę wiedzieć, kim była ta kobieta w tunelu z pierścieniem, co się stało z Marianną, i czy Waldemar i jego córka Iga utrzymają swoją cukiernię? Muszę powiedzieć, że spodobał mi się styl pisania pani Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk i będę ją polecać gorąco, a jako że zbliżają się święta to można tę powieść wybrać jako prezent, nie tylko zresztą pod choinkę ale na każdą okazję.

niedziela, 05 grudnia 2010, edyta1972

Polecane wpisy

Flag Counter