Blog > Komentarze do wpisu

Carl Faberge w Kolekcji Królewskiej

W Galerii Królewskiej przy Pałacu Buckingham na wystawie Skarby z Kolekcji Królewskiej można zobaczyć przedmioty ze wykonane w warsztatach słynnego jubilera Carów – Carla Faberge. Cudeńka zachwyciły mnie od razu i nie mogłam się oderwać od gablotek.

Historia rodziny Faberge

Korzenie rodziny Faberge tkwią w północnej Francji, gdzie rodzina Favri mieszkała do czasu prześladowań religijnych, których kulminacją był 1685 rok, kiedy około 200 tyś. Hugenotów opuściło Francję. Rodzina Favri wędruje po różnych krajach Europy i w połowie XVIII wieku pojawiają się w Berlinie - Jean Favri, a w 1800 w Estonii osiedla się Peter Favry (Fabrier) i tutaj w 1814 roku urodził się Gustaw Fabrier, który w 1830 roku już, jako Faberge przeniósł się do St. Petersburga, gdzie pobierał nauki u znanego złotnika Andreasa Ferdinanda Spiegel’a. Nauki swoje kontynuował w firmie złotniczej Keibel, która to wykonywała zamówienia na dwór carski. W 1841 roku Gustaw Faberge został Mistrzem Złotnikiem, a rok później założył on własny warsztat-sklep na prestiżowej Bolshaja Morskaja, ożenił się z Charlotte Jungstedt i w 1846 urodził mu się pierwszy syn Carl, który w 1870 roku odziedziczył zakład jubilerski Portrait of Carl FabergeFaberge. Firma jego była zatrudniona przy konserwacji i naprawach zabytków z kolekcji w Muzeum Ermitaż. Następnie został on zaproszony na wystawę do Moskwy, gdzie jego replika bransolety pochodzącej ze Scytyjskiego Skarbu z IV wieku p.n.e. spodobała się Carowi do tego stopnia, że zarządził on umieszczenie jej w Ermitażu, jako przykład współczesnej rosyjskiej sztuki złotniczej na najwyższym poziomie. Na tym się nie skończyło i w 1885 Warsztaty Faberge otrzymały specjalny tytuł „ Goldsmith by the appointment to the Imperial Crown” co można przetłumaczyć (złotnik przy Carskim Dworze). W tym także roku Car Aleksander III zamówił pierwsze Wielkanocne Jajko „Hen Egg”, które miało być prezentem dla jego żony Marii Fiodorowny.  Tak oto rozpoczęła się tradycja produkcji Wielkanocnych Jaj przez warsztaty Faberge, a sława jego kunsztu i pomysłowości rozeszła się po świecie i na początku XX wieku zatrudniał on 500 pracowników. Warsztaty i sklep zostały przeniesione do cztero- piętrowego budynku oraz otworzono filie w Moskwie, Odessie, Kijowie i Londynie, skąd wyroby docierały na Daleki Wschód. Po rewolucji Carl Faberge osiadł w Szwajcarii gdzie zmarł w 1920 roku.

Faberge w Kolekcji Królewskiej

W Kolekcji Królewskiej znajdują się przedmioty zakupione na aukcjach po 1917 roku oraz wykonane na zamówienie rodziny Królewskiej. Są one wyeksponowane w specjalnym pokoiku i spędziłam tam dużo czasu przyglądając się różnym okazom.

collonade egg, Jajko zegar, Faberge egg, Jednym z cenniejszych przykładów kunsztu rzemieślniczego artystów z firmy Faberge jest tzw. „Colonnade Egg”  ( Jajo z kolumnami). Jest to Jajko Zegar (wykonano 4 jaja zegary). Jest to dzieło mistrza Henrika Wigstrőma i było prezentem od Carycy Aleksandry dla Cara Mikołaja II. Ma ono formę Świątyni Miłości, co jest symbolizowane przez gołąbki, cztery cherubinki to carewny Olga, Tatiana, Maria i Anastazja, a Amorek na wierzchołku to długo wyczekiwany następca tronu, carewicz Aleksander. Jajo zostało wykonane ze złota, srebra, platyny, emalii, diamentów, bowenitu ( rodzaj serpentynu - minerału o barwie szaro zielonej). Jajo to ma ciekawą historię, po rewolucji zostało skonfiskowane na skarb państwa i przekazane do agencji zajmującej się zbieraniem i konserwacją skarbów, ale w 1922 roku zostało zakupione przez E. Snowmana i przewiezione do Europy, gdzie potem Królowa Mary kupiła go dla swojego męża Jerzego V. Patrzyłam się na ten przedmiot i zastanawiałam, gdzie jest ten Zegar i stwierdziła, że pewnie zostało uszkodzone, ale nagle mnie olśniło –cyferki pod Amorkiem. Szukałam tarczy zegara, a tu „tarcza” była w poziomie i na obręczy – super pomysł. ( zegar z firmy Henry Moser i spółka szwajcarskiej firmy).

Jak się tak przyglądałam to podszedł to mnie strażnik i okazało się, że też mu się te cacka podobają i zwrócił moją uwagę na dwa pieski. Cezara – białego teriera z czerwonymi oczkami, który to został wykonany na zamówienie w 1907 roku.  Był ulubionym psem króla Edwarda VII, miał na obroży wygrawerowane „Na imię nam Cezar i należę do Króla” i jeździł z nim nawet w podróże zagraniczne. W czasie jednej z nich piesek zachorował i król chciał sprowadzać swojego weterynarza z Londynu. Piesek ten był trochę psotnikiem, ale zawsze mu uchodziło na sucho, bo jak się pan na niego gniewał to robił niewinne oczka i machał pojednawczo ogonkiem. Kiedy Król Edward VII zmarł 6 maja 1910 roku biedna psinka nie mogła zrozumieć, co się stało i gdzie jest jego pan i przez parę dni błąkała się po korytarzach Pałacu Buckingham i szukała go. W czasie pogrzebu szedł za trumną, co zostało wydrukowane w gazetach z 21 maja 1910 roku. Psia tęsknota została uwiecznione przez Maud Earl obrazie „Silent Sorrow” . Pan się spytał czy byłam w Windsorze, a żCezar, królewski pies, pies króla Edwarda VII, terrier, e byłam to kiwnęłam głową i czy byłam w kaplicy św. Jerzego i znów kiwnęłam głową. A czy pamiętam grób Króla Edwarda, kiwnęłam głową, choć nic nie pamiętałam, ale Pan strażnik się ucieszył i powiedział, że ten piesek siedzący wiernie przy nogach to właśnie Cezar znaczy jego rzeźba. Sam Cezar zdechł w 1914 roku i został pochowany w posiadłości Marlborough House w Londynie. Ciekawa historia.

Potem Pan pokazał na innego psa i powiedział, że to jest słynna Sandringham Lucy model ulubionego psa Jerzego V wykonany także na zamówienie w 1907 roku. Piesek ten to okaz tzw. Spaniela rasy Clumber – białe, długie psy o długiej sierści. Zostały one wpierw wyhodowane we Francji, a na wyspę trafiły w XVIII wieku. Nazwa ich pochodzi od pierwszego hodowcy Duka Newcastle, a raczej jego posiadłości w Clumber Park w Nottinghamshire . Królowie Edward VII i Jerzy V polowali także z Lucy i wydaje się ona być na tropie czegoś, może jelenia, a może bażanta.

Są tu także inne zwierzątka szalenie mi się podobają prosiaczki, są w grupie cztery różnokolorowe i jest jeden, który leży sobie na boku, bo pewnie się objadł i teraz odpoczywa.  Jest foka na krze lodowej wykonana z obsydianu na krysztale górskim i wydaje się, że się zaraz poruszy i ześlizgnie z lodu jak to nieraz widziałam w telewizji w programach przyrodniczych. Inne zwierzaki to Miś Koala, króliczek, kotek, pingwin, papuga, kaczki i gęsi itd. a także kwiaty i owoce, niektóre takie filigranowe, że nie wiem jak to się nie połamało przy dotyku, a co dopiero w produkcji. Prawdzie cuda, wianki i wszystkie wykonane oczywiście z cennych kruszców i kamieni: chalcedon, rubiny, emalia, złoto, srebro, kryształ górski, nefretyt, perły, diamenty, kwarcyt itp. Jestem pełna podziwu dla rzemieślników, którzy włożyli w ich wykonanie swoje umiejętności i czas.

sobota, 07 listopada 2009, edyta1972

Polecane wpisy

Flag Counter